 |
|
zaczynają dostrzegać, że rozpaczam, próbuję tego po sobie nie pokazywać
lecz to nie wychodzi, dlaczego udaję, że jestem potężny i mocarny,
gdy wewnątrz siebie tak naprawdę obumieram, Powoli zaczynam sobie zdawać sprawę z tego, że potrzebuję pomocy.
Sam sobie nie poradzę, jestem zbyt słaby, przez dwa tygodnie miewałem złe i dobre chwile,
Przemierzałem szczyty oraz doliny, błądząc
i myśląc o tym by skończyć ze wszystkim właśnie tu,
Nienawidzę swojego odbicia, chodzę po domu próbując unikać luster,
Nie mogę na siebie patrzeć, taa, wyglądam grubo, ale czego tak naprawdę się obawiam?
|
|
 |
|
but life keeps on complicating, an' I'm debating,on leaving this world, this evening. / ale życie wciąż się komplikuje, a ja zastanawiam się nad opuszczeniem tego świata, jeszcze tego wieczora.
|
|
 |
|
moglibyśmy po prostu popełnić samobójstwo w naszych głowach,a potem następuję odrodzenie by od nowa rozmawiać,od nowa patrzeć na siebie i być razem.
|
|
 |
|
Telefon milczy, już tak od miesiąca,
Głupia myśl, czasem łapał się, że myślał o niej od tak i
Zaczynał pić, ale myślał o niej wciąż, jednak,
Chuj w dupę w imię złamanego serca..
|
|
 |
|
Świat jest taki sam tylko ludzie tracą wartości.
|
|
 |
|
Więcej niż dwulicowość, wcielone razem z chlebem,
szacunek? Dam Ci go tyle ile dostałam od Ciebie.
|
|
 |
|
Dlatego dziś mój kac to jest najniższa kara.
|
|
 |
|
Rób to, co robisz z uniesionym środkowym palcem.
|
|
 |
|
Piszę wersy tak gorzkie, że wóda jest popitą.
|
|
 |
|
Ułożyłem plan A, plan B nie istnieje
cokolwiek ma się wydarzyć, że nie wypali nie wierzę.
|
|
 |
|
Jestem wszyscy, jestem każdy, a bywam nikim...
|
|
 |
|
Wbrew temu w kim jest wina, nie szukajmy jej
i nadajmy barwy temu co straciło dawno...sens.
|
|
|
|