 |
|
Jeśli nie potrafisz cieszyć się tym, co masz, to nigdy nie będziesz szczęśliwa. Trzeba sprawić, by życie nie było tylko marną egzystencją, żyć dobrze i pięknie, każdy dzień traktować jak cud. Nigdy nie wiadomo, kiedy Bóg zdmuchnie tę świeczkę.
|
|
 |
|
Nie czekaj, aż będzie łatwiej, prościej, lepiej. Nie będzie. Trudności będą zawsze. Ucz się być szczęśliwym tu i teraz. Bo możesz nie zdążyć
|
|
 |
|
Wybór zawsze jest bolesny, bo za każdym razem wiąże się z utratą tego, czego nie wybraliśmy.
|
|
 |
|
Wierzę, że wszystko dzieje się z jakiegoś powodu. Ludzie zmieniają się po to, abyś mógł nauczyć się ich sobie odpuszczać, sprawy przyjmują zły obrót, po to byś mógł docenić je, kiedy wszystko jest dobrze, wierzysz w kłamstwa, po to, by w końcu nauczyć się ufać tylko sobie, a czasami dobre rzeczy rozpadają się tylko po to, aby jeszcze lepsze mogły powstać.
|
|
 |
|
Pragnę Ciebie i chce być z Tobą zawsze, nawet w tych złych chwilach, kiedy z wściekłości będę rzucała w Ciebie talerzami.
|
|
 |
|
Zaskakujące jest to, że 'być może' nie powinniśmy się tu znaleźć, a jednak tu jesteśmy, 'być może' powinniśmy spotkać innych ludzi, mieć inne pragnienia, marzenia, 'być może' powinniśmy być inni a tacy nie jesteśmy. A może nie ma żadnego 'być może' może po prostu tak miało być...
|
|
 |
|
Cz.2 Potrzebuję kogoś,kto będzie zawsze na mnie czekać i przytrzyma, kiedy ze strachu będę chciała uciekać .Potrzebuję kogoś, kto da mi pewność, że zrobi wszystko, aby mnie nie zranić. Kogoś, kto udowodni mi, że jeszcze potrafię zatrzymywać ludzi. Po prostu potrzebuję kogoś, kto pokocha mnie taką jaką jestem, ze wszystkimi spekulacjami, depresjami i dziwactwami. Potrzebuję kogoś dla kogo będę ważna, kogoś, kto będzie za mną tęsknił i czuł całym sobą,że jego życie byłoby puste, gdybym zniknęła. Chciałabym, aby w moim życiu pojawił się kiedyś ktoś od kogo nie usłyszę tak łatwo '' żegnaj '' a jedynie słowa '' jesteś taka, jakbym chciał '' Potrzebuję tego. Zbyt często w swoim życiu czekałam na ludzi lub walczyłam o ich obecność. Zbyt często przegrywałam. Dłużej tak nie chcę, nie potrafię, nie mogę. Cholera, nie dam rady. / he.is.my.hope
|
|
 |
|
Cz.1 Mnie chyba trudno kochać. Ludzie zbyt często, zbyt szybko i łatwo ze mnie rezygnują, zamykają rozdział, w którym byłam obecna, zastępują kimś innym, odchodzą. W moim życiu nie pojawił się jeszcze mężczyzna, który oszalałabym dla mnie i postawił wszystko na jedną kartę. Być może spowodowane jest to faktem, że raz zraniona, nie dopuszczam do siebie zbyt wiele osób. Być może sama nie daje sobie, ale i komuś szansy, aby mnie mógł szczerze i prawdziwie pokochać. Być może dopuszczam do siebie nieodpowiednie osoby. A może po prostu trudno mnie kochać? Zaakceptować mnie taką pełną obaw, smutku i niepewności. On przecież też nie potrafi mnie kochać. Zrezygnował ze mnie już raz i czuję, że bez zawahania zrobi to znowu. Sama zastanawiam się, czego mi brakuje, co robię źle. Zawsze przecież staram się jak potrafię najlepiej, ofiarowuję swoje serce na dłoni. Zbyt często jednak jest ono niedocenianie, ranione i przechodzi się obok niego obojętnie. Potrzebuję kogoś, kto mnie przygarnie do siebie.
|
|
 |
|
"Wszak byli na wieczność w sobie zakochani, nie cierpiąc nawet w kłótniach najmniejszej rozłąki."
|
|
 |
|
Trzy i pół roku temu widziałam w twoich oczach czyste porozumienie, zainteresowanie mną i szczęście, że jestem blisko, lecz czas zapomnieć o tym pierwszym półroczu, gdy nie było jeszcze kłótni, a motylki w brzuchu (a może pragnienie, by poczuć cię w sobie) dodawały nam skrzydeł. Teraz już nie jest tak kolorowo. Częściej się kłócimy i nie zawsze chodzimy spać pogodzeni, ale nawet jeśli czasem mam ochotę to rzucić, wątpię w nas i brakuje mi siły, by zrozumieć twoje fochy i humory, nawet kiedy wydaje mi się, że nie pasujemy do siebie i płaczę z twojego powodu, wiem, że jesteś moją miłością. Może nie pierwszą, ale ostateczną, największą i najpiękniejszą, mimo bólu i ran, które sobie zadaliśmy. Trzy i pół roku temu nie wiedziałam jeszcze, ile przez moje uczucie do ciebie przecierpię i ile szczęścia zyskam. Kocham cię, choć czasem mam ochotę cię zabić, a jeśli ty masz dokładnie tak samo, pamiętaj: nie chcę innego mordercy. Nie chcę innego mężczyzny.
|
|
|
|