 |
|
Tak pięknie wyglądasz gdy się śmiejesz.
|
|
 |
|
usiądę na tobie, pod tobą, obok.
|
|
 |
|
już wtedy umiałam liczyć do dziesięciu i wiedzieć , że miłość , to tylko tani kicz .
|
|
 |
|
wiem, nie jestem śliczna. Nie jestem zgrabna, szczupła, nie jestem 'laską'.
Ale jestem małą, słodką istotką, z pulchnymi policzkami, zapłakanymi oczkami i z serduszkiem, po brzegi przepełnionym miłością i właśnie to chciałabym Ci ofiarować.
Swoje smutki, żale. smutne oczy, bezradne ręce. chwile zwątpienia, chwile radości.
Serce zranione, skrzywdzone, poniżone uczucia, czułe słowa, drżące usta i dłonie, rozczarowany wzrok. Rumieńce na twarzy, uśmiech, pojawiający się wraz z Tobą . Właśnie tyle chciałabym Ci dać. Całą siebie. Po prostu .
|
|
 |
|
przytulam ten większy kawał poduszki,
wyobrażając sobie że ma oczy i nosek.
|
|
 |
|
Nie, wcale mi na Tobie nie zależy… tylko cholera, po prostu moje serce lepi się do Twojego
|
|
 |
|
Musisz być silna. zagryzaj wargi. zaciskaj pięści. tłum krzyk, kładąc na głowę poduszkę. rzucaj doniczkami z balkonu na przechodniów, żeby odreagować. ale nie płacz. nigdy nie wolno Ci uronić łzy. nie wolno Ci pokazać słabości.
|
|
 |
|
Chociaż nie ma już nic między nami, to nadal pozostanie ważne.
|
|
 |
|
opowiedzieć Ci jak to jest rozkoszować się swoim smutkiem?
|
|
 |
|
Mam takie niesamowite myśli na myśli, że nawet moja własna podświadomość się rumieni.
|
|
 |
|
był tak pewny siebie, że gdy poprosiłam go, aby zgadł co najbardziej lubię jeść
i przygotował mi to, bezczelnie wszedł mi na stół i usiadł na talerzu.
|
|
 |
|
Kiedyś Ci powiem jak puste były wieczory bez Ciebie, gdy za towarzystwo robiła muzyka, herbata,
koc i Twoje zdjęcie. Powiem Ci jak smakowały moje łzy i tęsknota której nie dało się opisać.
|
|
|
|