 |
|
Oboje byliśmy niedoświadczeni, łączyło nas uczucie o którym nie mieliśmy nawet zielonego pojęcia, zdawało się nam że wszystko zawsze będzie jak w bajce, dogadywaliśmy się, zależało nam, ponoć mnie kochałeś, ja kochałam cię na serio, nie baliśmy się podejmować ryzyka, nie baliśmy się później nawzajem oszukiwać, nie baliśmy się czynów które doprowadzały nas na koniec naszej historii, nie obchodziło nas co będzie jutro, nie obchodziło nas to że zaczynamy się kłócić, mieliśmy gdzieś jakie słowa padały, oboje nie mieliśmy pojęcia o tym że powoli nasza miłość się kończy, że przestaje być tak pięknie jak na początku.
|
|
 |
|
Nie umiem, nienawidzę się rozstawać z nikim i z niczym, co niechcący pokochałem.
|
|
 |
|
Poznając cię, tak naprawdę nie wiedziałam że staniesz się dla mnie kimś tak cholernie ważnym w moim życiu, nie wiedziałam że pokocham cię najmocniej, nie wiedziałam że obdarzę cię tak wielkim uczuciem do którego nie mogłam się przyznać, nie wiedziałam że tak to się potoczy, nie miałam najmniejszego pojęcia co ty masz takiego w sobie co mnie tak cholernie do ciebie ciągnie, do tej pory nie wiem, co masz w sobie takiego. Gdy było mi źle zawsze to ty mnie pocieszałeś, wystarczyła jedna twoja wiadomość a ja już się cieszyłam. Tak bardzo mi ciebie brakuje, tej czułości, tego szczęścia które dawałeś mi co dnia, tęsknie za wszystkim.
|
|
 |
|
"Umarłem przez ciebie,
Chociaż właśnie dla ciebie tak pragnąłem żyć."
|
|
 |
|
"Czekałem cierpliwie. Po tylu latach człowiek uczy się czekania. Umie czekać. Czekałem."
|
|
 |
|
Odkąd dano mi życie
czuję, że coś ginie,
i gdy mówisz mi jak dobrze wiesz
łykam do gardła strach,
kiedy myślę, co lubię
mam poczucie winy,
a naprawdę to wszystkiego mi brak
oprócz tego co mam
|
|
 |
|
Odkąd dano mi imię
czuję się kimś innym
i do końca nie pasuje mi
Fryzura, buty, smak.
Kiedy myślę co mówię,
mam poczucie winy
|
|
 |
|
Z dachu kapie woda,
nie mam teraz grosza
żeby odbudować nasz dom,
w którym po kawałku
zrzucasz mnie ze schodów,
a wczoraj już odcięli nam prąd
|
|
 |
|
Aplikuj jej cukier,
do ucha przez dzióbek,
w postaci za dużej,
potrzeba jej go
|
|
 |
|
Kiedy odkleja się dusza od łba,
wtedy z miłości potrzeba zastrzyków
|
|
 |
|
Wstydzę się,
napełnia mi czerwienią lica,
jąkam też,
choć bardzo chciałabym wykrzyczeć,
cała drżę
a oczy mi się szklą od życia
|
|
 |
|
Nie wszystko należy pamiętać.
|
|
|
|