 |
|
''tylko ty masz klucz do zrozumienia.''
|
|
 |
|
''chcialabym umiec tu zyc ponad tym wszystkim.''
|
|
 |
|
warto próbować,pomimo ran.
|
|
 |
|
Chcę do Ciebie przyjść na całe życie, mogę? ;*
|
|
 |
|
Znów Cię widzę i choć uśmiechasz się w moją stronę, i idziesz w moim kierunku, i dotykasz mojej dłoni, i jesteś tutaj, tak bardzo blisko mnie, to pragnienie posiadania Ciebie staje się tak wielkie, że wczorajsza chęć zapomnienia o Tobie okazuje się najgłupszą rzeczą o jakiej mogłam kiedykolwiek pomyśleć. Mówisz do mnie, a ja tak bardzo chcę Cię posłuchać, i znów się uśmiechasz, a ja zaniemówiłam, stoimy tak blisko siebie, a ja nic nie mogę z tym zrobić. I pytasz o moje plany na weekend, i nie wiem jak odpowiedzieć, że bardzo chciałabym spędzić ten czas z Tobą. I wysiadasz, znów dotykasz mojej dłoni, oczarowujesz uśmiechem, znów zostawiasz serce przepełnione nadzieją. I nadal nie ma nas, nie istniejemy, kolejny raz zmarnowałam szansę na zbudowanie czegoś pięknego. I żałuję, i płaczę w myślach, i chcę byś był, i kochał. [ yezoo ]
|
|
 |
|
Ludzie uciekają, daleko i niepostrzeżenie. Myślą, że gdy wyjadą, wszystkie problemy zostaną w ich domach, za szczelnie zamkniętymi drzwiami. Podczas, gdy oni wiozą te problemy ze sobą, do swoich nowych, nieodkrytych przez serce miejsc. I na nic zdaje się ich ucieczka, pogoń za szczęściem, czy jak to jeszcze nazywają. Gdziekolwiek będziesz, zabierasz ze sobą wszystko, każdy kawałek duszy, najmniejszą część roztrzaskanego serca, a co najważniejsze samego siebie. Bo nie jesteś w stanie uciec przed czymś, co jest w tobie. Nie możesz wyjąć serca, włożyć do słoika, zakneblować pod łóżkiem i uciec. Po prostu nie możesz. Bo wtedy już zupełnie przestaniesz żyć. [ yezoo ]
|
|
 |
|
Just keep following the heartlines on your hand.
|
|
 |
|
Jestem oderwaną cząstką ciebie, chociaż udajesz, że ona nie istnieje. | Jodi Picoult
|
|
 |
|
Był, jest i z tego, co widzę nie zamierza się nigdzie ruszać.
|
|
 |
|
- Kochanie, w przyszłym roku też będziesz mieszkała w akademiku?
- Nie wiem, jeszcze się nad tym nie zastanawiałam.
- Zamieszkaj ze mną.
- Słucham? – spytała nie dowierzając złożonej przeze mnie propozycji.
- Zamieszkaj ze mną – powtórzyłem i nie mogłem uwierzyć, że tak późno na to wpadłem. Przecież to takie oczywiste. – Wynajmijmy coś razem.
|
|
|
|