 |
|
dzieciaki z bloków są non stop poza domem, dzieciaki z bloków są non stop na rewirze, nie dziw sie człowiek, dla nich to lot na całe życie, cały świat, butelki, bletki i toasty, każdy z nas tak samo na to patrzył i każdy z nas miał wtedy młode, gorące serce, rap i dobry melanż - nikt wtedy nie chciał więcej
|
|
 |
|
jedno na bank wciąż się nie zmienia, za hajs nie znajdziesz prawdziwego przyjaciela, za żaden pieniądz nie kupisz prawdziwej kobiety, tak jest tu dziś i tak było kiedyś
|
|
 |
|
sam wiem, że miałem wtedy szacunek do kobiet, dziś nie wiem czy znajdę porządną w tym mieście żonę, choc sam nie jestem święty między prawdą a bogiem i popełniam te same błędy jak chory człowiek
|
|
 |
|
ufam tylko tym ludziom, co wczoraj byli tu ze mną
|
|
 |
|
dziś już nie jest tak jak wtedy tu na rejonie, na betonie nie było tyle fałszywych spojrzeń, każdy się znał, szanował, nie wpierdalał innym w drogę (!!)
|
|
 |
|
Jedna z większych życiowych przykrości: moment, w którym rezygnuje z ciebie ktoś, z kogo ty nie potrafisz.
|
|
 |
|
Pierdol to, po prostu. Nie potrzebujesz ani jego, ani żadnej innej osoby, która Cię nie docenia. Jesteś najlepsza, najmądrzejsza, najbardziej seksowna, a każdego kto myśli inaczej, też pierdol. Możesz osiągnąć wszystko, bo wszystko co ważne, masz w sobie. Niech idzie do tamtej tandety, niech budują kiepskie związki, ale uwierz, że kiedyś przed snem, zajebiście zatęskni. Wiesz czemu? Bo byłaś inna niż wszystkie, po prostu. Dawałaś mu to, czego ona nie da mu nawet w połowie, w końcu jesteś najlepsza. Nieważne czy jest teraz z nią, nieważne co robi i gdzie, nieważne. On stracił, bo odpuścił sobie kogoś wartościowego. Ty straciłaś tylko dupka, który myśli fiutem, a nie sercem. Pozdrów go kiedyś na ulicy i szczerze współczuj tej marnej imitacji dziewczyny u jego boku. Niech chuja zżera od środka, że oto sam zrezygnował z najlepszej opcji..
|
|
 |
|
Nie potrafię tego zrozumieć. Tej nieobecności. W jednej minucie jest człowiek, a w drugiej już go nie ma. Najpierw opowiadasz mu wszystko o sobie, o planach jakie masz, zna Cię lepiej niż Ty sam siebie, a potem tak nadzwyczajnej w świecie, nie masz w ogóle do niego dostępu. Stojąc obok Ciebie czujesz, że jest jakiś obcy, a przecież taki nie był, pamiętasz go. Pamiętasz wszystko co z nim związane. Jesteś przesiąknięta wspomnieniami, aż do szpiku kości. Nie możesz pojąc tego dlaczego to wszystko potoczyło się tak, a nie inaczej. Wciąż myślisz, że to jest jakiś głupi żart, że on niebawem wróci, że to wszystko się skończy i okaże jednym wielkim nieporozumieniem.
|
|
 |
|
Możesz zapiąć pas, a i tak rozbijesz samochód. Możesz rzucić się pod nadjeżdżający pociąg, a mimo to przeżyć. Możesz latami czaić się na ducha, a kiedy jeden się do ciebie podkradnie, nie zwrócisz na niego uwagi, bo masz głowę nabitą miłością. | Jodi Picoult
|
|
 |
|
zanim ocenisz moją historię, przyjrzyj się swojej
|
|
 |
|
Boje się, że już nigdy nie poczujesz tego co wcześniej.
|
|
|
|