 |
|
Doskonale znam to spojrzenie - smutne, nieobecne, pełne tęsknoty za czymś, czego się pragnie ponad wszystko na świecie.
|
|
 |
|
I tak cholernie tęsknie za naszymi codziennymi rozmowami o niczym, tak do północy.
|
|
 |
|
Nie kochałam cię za to co robiłeś ale za to , jakim byłeś człowiekiem.
|
|
 |
|
kiedyś miałam przynajmniej nadzieję że jak będę płakała to przyjdziesz do mnie, przytulisz i spytasz co się stało
|
|
 |
|
i chociaż nic` nie obiecywałeś ` to ja i tak myślałam że coś z tego będzie
|
|
 |
|
może nie umiem Ci tego udowodnić na każdym kroku, może nie jestem taka jak sobie wymarzyłeś, ale strasznie Cię potrzebuję, wiesz?
|
|
 |
|
Pierdolisz o głupotach , mówisz miłe słówka , masz mnie wtedy kiedy chcesz.A kiedy ja cię potrzebuję , to nie ma cię.
|
|
 |
|
Jedno wielkie gówno, w którym jestem uwięziona aż do śmierci.
|
|
 |
|
licz się z tym, że jak ty mnie tak potraktowałeś, inne nie będą łaskawsze jak im powiem. w kocu kobieta kobietom musi jakoś pomagać.
|
|
 |
|
kolejnych foch z jego strony. 'może pójdę się upić i usnę na tym zimnie, zamarznę i wgl.. ' wiedziałeś, że ja nie lubię kiedy ktoś tak mówi, w szczególności Ty.. zapytałam grzecznie czy ogarniesz. odpowiedziałeś, że nie. zakończyłam rozmowę 'nara.' miał już tak nie mówić. nawet nie wie ile razy płakałam prze to jego głupie gadanie. człowieku jesteś nam tutaj potrzebny, więc nie pierdol mi tu o śmierci. jeszcze raz to zarobisz w twarz, chuj, że się przyjaźnimy. może w końcu zrozumiesz ile dla mnie znaczysz.
|
|
 |
|
chodzę do kościoła, uczę się, słucham rodziców, nie piję, nie palę, nie biorę, nie używam już żyletek. to są zalety braku bliskiego. a wady? powoli zamykam się w sobie, tracę zaufanie do ludzi, szlajam się wieczorami po dworze, nie chodzę spać wcześniej niż po 1.30 w nocy, jestem wulgarna, chamska,niemiła. płaczę, mam dreszcze. to co, może znajdzie się ktoś dla mnie?
|
|
 |
|
niech Ci wytłumaczę, co to dla mnie w ogóle znaczy.
|
|
|
|