 |
|
Wstałam tego ranka
I zagrałam naszą piosenkę
I mimo łez śpiewałam dalej
Podniosłam telefon i potem
go odłożyłam
Bo wiem, marnuję swój czas
I nie mam nic przeciwko
Nagle mój telefon dzwoni
z twoim tonem
Waham się lecz odbieram mimo wszystko
Brzmisz tak samotnie
I jestem zaskoczona słysząc jak mówisz
|
|
 |
|
Kochała deszcz. kiedy tylko, zobaczyła, że za oknem mży, siadała niezdarnie na parapecie, zwijając się w kłębek jak kilkuletnie dziecko. nasłuchiwała odgłosu kropel, uderzających o szybę. wierzyła, że każde z uderzeń ma jakiś magiczny przekaz. chce jej coś powiedzieć. coś uświadomić. tak jak ludzie. jednak, ani deszczu ani ludzi nie była w stanie, zrozumieć. czasami słowa, nie są w stanie opisać tego, co tak naprawdę pragniemy powiedzieć. nawet te najpiękniejsze, nie potrafią opisać tego, co dzieje się w nas samych, a czym chcielibyśmy się podzielić.
|
|
 |
|
Do jasnej k*rwy ! co ja takiego w Tobie widzę ? Szesnastoletniego palanta, który wiecznie pije piwo i trzyma papierosa w dłoni.
|
|
 |
|
I... to głupie wiem, ale myślałam, że on cierpi bo kocha mnie, a ja jego nie kocham. Serce podchodziło mi do gardła i trzymałam go mocno, ściskałam coraz mocniej, jakbym próbowała ze wszystkich sił pokochać go taka miłością, jaka on mnie kochał.
|
|
 |
|
Uśmiechała się. Bawiła się wszystkimi. A tak naprawdę nie umiała o nim zapomnieć.
|
|
 |
|
rzucam Cię a razem z Tobą rzucam papierosy, alkohol i tysiące innych nałogów.
|
|
 |
|
-Dziewczyno. ! Twoje serce krwawi... Zobacz! Krew płynie strumieniami... coś ty narobiła.?!
-Takie pytanie to do tego pana... O tam. !
|
|
 |
|
jeśli ktoś był dla Ciebie ważny , nie zapomnisz go . i nie ważne czy to był chłopak , czy przyjaciel czy pies...
|
|
 |
|
i obiecuję Ci, że kiedy mnie poznasz,
będziesz tak cholernie o mnie zazdrosny.
|
|
 |
|
A czy fakt, że siedzę ze łzami w oczach, modląc się o wiadomość od Ciebie byłby coś w stanie zmienić?
|
|
|
|