 |
|
miałam choć na chwilę oderwać się od wszystkiego, zmniejszyć ból głowy, zapomnieć. a zamiast tego nawet na chwilę nie pozwoliłam sobie na wyciszenie myśli. być może nastał już odpowiedni moment? czuję się gotowa na zaczęcie "nowego życia", na odbudowanie tego o czym przez ostatnie miesiące zapomniałam. ale bądźmy realistami, nie jestem odpowiednią osobą na takie wybryki.
|
|
 |
|
nie rozumiem sensu tych słów i gestów, a mimo to wciąż ogarnia mnie dziwne uczucie szczęścia, szczęścia? nie, nie, coś w jego stylu. owszem, po tym wszystkim, cieszę się, że nie wyłączył telefonu lecz bez zastanowienie zgodził się pomóc. dziwne
|
|
 |
|
to już piąta taka noc, kiedy wiem, że nie zamknę powiek. flakoniki po tabletkach leżą puste, nie są w stanie mi pomóc. siedzę otoczona ciszą, obwiniając się za każde zachowanie, każde słowo, każdy głupi gest. wiem, że zrobiłam źle. chciałabym wszystko cofnąć i zacząć wieczór od nowa.
|
|
 |
|
kocham te momenty. siedzimy razem, pijemy, śmiejemy się. wszystko inne przestaje być ważne. ale boli mnie, że za każdym razem, musi się to skończyć stanowczo za wcześnie.
|
|
 |
|
a to jest niebo, to brakująca życia część
|
|
 |
|
dziś mam tą pewność, że na ziemi nie ma rzeczy, których nigdy nie mógłbyś mieć
|
|
 |
|
ile były warte nasze słowa, kiedy próbowaliśmy wszystko od nowa?
|
|
 |
|
eyey mała! weź się w garść, nie możesz tego zjebać
|
|
 |
|
to ma być ta "zajebista przyjaźń"? spierdalaj
|
|
 |
|
nie mam na nic ochoty. nie mam ochoty na naukę. nie mam ochoty na rozmowę. nie mam ochoty na wyjście. i tak powoli nie mam ochoty na życie.
|
|
 |
|
it hurts like hell and I know that I deserve it / Milquetoast & Co
|
|
 |
|
dzięki nim choć na chwilę o wszystkim zapomniałam
|
|
|
|