głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika ezza

bał się  bo samotność była drogą do śmierci    Bonson

briefly dodano: 22 stycznia 2013

bał się, bo samotność była drogą do śmierci / Bonson

miało już być tak do końca  już nigdy się nie zmieniać  nie wracać do poprzedniego stanu. to dlaczego od kilku dni moje myśli krążą wokół tamtego wieczora? wokół jego? jak w ciągu kilku chwili można do tego doprowadzić? wszystko przestawało mieć znaczenie  było słodko zamazane od alkoholu  ale doskonale dostrzegałam każdy jego ruch  czułam wzrok na sobie tańcząc z kolejnym chłopakiem. pomagał wstać  zejść ze schodów  siadał obok próbując rozśmieszyć  obserwował czy wszystko dobrze  reagował na każde moje uniesienie głosu. nie były to nowe zachowania  przyzwyczaiłam się już do nich w szkole i byłoby wszystko dobrze  gdyby nie zakończenie wieczoru. wszyscy się ściskają na pożegnanie  dziękują organizatorowi  uśmiechają się emanując czystą radością. siedząc podczas tego przy stole  błagałam by już po nas przyjechano. ręce coraz mocniej ściskały mokrą twarz od napływających łez. ostatnia piosenka  nasza piosenka.

briefly dodano: 22 stycznia 2013

miało już być tak do końca, już nigdy się nie zmieniać, nie wracać do poprzedniego stanu. to dlaczego od kilku dni moje myśli krążą wokół tamtego wieczora? wokół jego? jak w ciągu kilku chwili można do tego doprowadzić? wszystko przestawało mieć znaczenie, było słodko zamazane od alkoholu, ale doskonale dostrzegałam każdy jego ruch, czułam wzrok na sobie tańcząc z kolejnym chłopakiem. pomagał wstać, zejść ze schodów, siadał obok próbując rozśmieszyć, obserwował czy wszystko dobrze, reagował na każde moje uniesienie głosu. nie były to nowe zachowania, przyzwyczaiłam się już do nich w szkole i byłoby wszystko dobrze, gdyby nie zakończenie wieczoru. wszyscy się ściskają na pożegnanie, dziękują organizatorowi, uśmiechają się emanując czystą radością. siedząc podczas tego przy stole, błagałam by już po nas przyjechano. ręce coraz mocniej ściskały mokrą twarz od napływających łez. ostatnia piosenka, nasza piosenka.

mam jedną zasadę  chcesz  czy nie chcesz musisz dawać radę

true dodano: 22 stycznia 2013

mam jedną zasadę, chcesz, czy nie chcesz musisz dawać radę

jesteś śliczna       dd teksty hiphoptoja dodał komentarz: jesteś śliczna ; * ; dd do wpisu 22 stycznia 2013
Czuł  że ma skrzydła  może latać i nikt nie zdoła mu ich podciąć  I pierdolił ból  który jednak szczęście tłumił non stop.

hiphoptoja dodano: 22 stycznia 2013

Czuł, że ma skrzydła, może latać i nikt nie zdoła mu ich podciąć I pierdolił ból, który jednak szczęście tłumił non stop.

Jej oczy  oddech dawał mu natchnienie.  Zamiast snu miał drżenie rąk  wrażenie upadł we mgle.  Ta.. serce nie sługa przecież  I nie chce słuchać przekleństw    I nie chce widzieć łez i nie bądź smutna więcej.

hiphoptoja dodano: 22 stycznia 2013

Jej oczy, oddech dawał mu natchnienie. Zamiast snu miał drżenie rąk, wrażenie upadł we mgle. Ta.. serce nie sługa przecież I nie chce słuchać przekleństw, I nie chce widzieć łez i nie bądź smutna więcej.

Gdy cały świat im kradł marzenia  świat zabił uczucia.

hiphoptoja dodano: 22 stycznia 2013

Gdy cały świat im kradł marzenia, świat zabił uczucia.

Położyła spać się  gdy łza obmyła twarz jej. Kolejny raz zwątpiła w nas i w cały świat i w prawdę.

hiphoptoja dodano: 22 stycznia 2013

Położyła spać się, gdy łza obmyła twarz jej. Kolejny raz zwątpiła w nas i w cały świat i w prawdę.

Twoje fioletowe paznokcie  zielone oczy  jarałem się Tobą jak głupi. brałem Cię całą jak szło to dla mnie i tak było za mało. nie rozumiałem co mi jest  nie mogłem jeść ani spać. dawałaś mi wszystko kiedy nawet nie chciałem nic. teraz odeszłaś  ja piję  znów zacząłem palić.. pamiętam co Ci obiecywałem  ale Ty deklarowałaś że nigdy mnie nie zostawisz.. hiphoptoja

hiphoptoja dodano: 22 stycznia 2013

Twoje fioletowe paznokcie, zielone oczy, jarałem się Tobą jak głupi. brałem Cię całą jak szło to dla mnie i tak było za mało. nie rozumiałem co mi jest, nie mogłem jeść ani spać. dawałaś mi wszystko kiedy nawet nie chciałem nic. teraz odeszłaś, ja piję, znów zacząłem palić.. pamiętam co Ci obiecywałem, ale Ty deklarowałaś że nigdy mnie nie zostawisz.. hiphoptoja

nie mów już więcej  nic nie zmienisz. moja samoocena upada każdego dnia coraz bardziej. nienawidzę swojego ciała. tego jak wygląda  jakie ma kształty  skórę. nienawidzę swoich nóg  oczu  włosów  nosa  pełnych policzków  podbródka  szyi  dłoni. nienawidzę wszystkiego co widzisz  ale także to czego nie. nienawidzę charakteru  przez który ranię tak wiele ludzi. napadów zła  niezdecydowania  perfekcyjności w popełnianiu błędów. nienawidzę jak łatwo dopuściłam do siebie niewłaściwe osoby  jak mogłam dopuścić do tych wszystkich wydarzeń. nienawidzę wszystkiego. nie rozumiesz? twoje puste słowa nie zmienią tego. kiedyś dam sobie z tym radę  wszystko zmienię  ale do tego czasu nie przypominaj mi o tym.

briefly dodano: 22 stycznia 2013

nie mów już więcej, nic nie zmienisz. moja samoocena upada każdego dnia coraz bardziej. nienawidzę swojego ciała. tego jak wygląda, jakie ma kształty, skórę. nienawidzę swoich nóg, oczu, włosów, nosa, pełnych policzków, podbródka, szyi, dłoni. nienawidzę wszystkiego co widzisz, ale także to czego nie. nienawidzę charakteru, przez który ranię tak wiele ludzi. napadów zła, niezdecydowania, perfekcyjności w popełnianiu błędów. nienawidzę jak łatwo dopuściłam do siebie niewłaściwe osoby, jak mogłam dopuścić do tych wszystkich wydarzeń. nienawidzę wszystkiego. nie rozumiesz? twoje puste słowa nie zmienią tego. kiedyś dam sobie z tym radę, wszystko zmienię, ale do tego czasu nie przypominaj mi o tym.

nie nie nie  nawet nie zaczynaj tak myśleć. poprzednia teza była o wiele bezpieczniejsza  więc lepiej przy niej zostań. nie chcesz wszystkiego powtórzyć.

briefly dodano: 22 stycznia 2013

nie nie nie, nawet nie zaczynaj tak myśleć. poprzednia teza była o wiele bezpieczniejsza, więc lepiej przy niej zostań. nie chcesz wszystkiego powtórzyć.

Pamiętasz ostatnie spotkanie? Moje rumieńce pobladły  jak nigdy. Nawet już nie miałeś odwagi spojrzeć w moje zielone oczy  zresztą dobrze zrobiłeś  z każdą sekundą nikł w nich blask. Patrzył byś tylko w puste oczy. Ciałem byłeś przy mnie w tedy  ale myślą? Przy niej.   i.need.you

briefly dodano: 22 stycznia 2013

Pamiętasz ostatnie spotkanie? Moje rumieńce pobladły, jak nigdy. Nawet już nie miałeś odwagi spojrzeć w moje zielone oczy, zresztą dobrze zrobiłeś, z każdą sekundą nikł w nich blask. Patrzył byś tylko w puste oczy. Ciałem byłeś przy mnie w tedy, ale myślą? Przy niej. / i.need.you
Autor cytatu: i.need.you

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć