 |
|
nie ma powodu dla którego miałabym pozwolić ci wyjść i żyć spokojnie. łzy płyną mi po policzkach, pozwalam ci odejść, poddaje się. ale zanim przyłożę sobie broń do skroni powiem ci to...Zrobiłabym wszystko, by pokazać, jak bardzo cię uwielbiam. ale to już skończone, za późno by ocalić naszą miłość.. obiecaj mi tylko, że pomyślisz o mnie za każdym razem kiedy zobaczysz gwiazdę na niebie.
|
|
 |
|
wlałam w ciebie swoje serce, przestałam się bronić.
|
|
 |
|
jakaś eksplozja, za każdym razem kiedy cię przytulam. jakiś emocjonalny roller coaster.
|
|
 |
|
jeśli to zjebiesz, bo ja się sparzę, pokażę ci co znaczy naprawdę cierpieć.
|
|
 |
|
dotykamy się - czuje dreszcze, przytulamy się - to za mało. ale wystarczy bym zaczęła zastanawiać się, co przyniesie nam przyszłość.
|
|
 |
|
w tej chwili potrzebuje faceta. nie chcę blondyna z niebieskimi oczami. chcę tego często nieogarniętego bruneta z czekoladowymi oczami. chcę ? nie, nie chcę. potrzebuję.
|
|
 |
|
- dziecko czemu ty jesteś w szpitalu?
- też jestem zawiedziona...miała być kostnica.
|
|
 |
|
- ej , księżniczko.
- yyy, chyba mnie z kimś pomyliłeś.
- nie. dla mnie jesteś naiwna jak Śnieżka, pracowita jak Kopciuszek, słodka jak Śpiąca Królewna, romantyczna jak Roszpunka, delikatna jak "księżniczka na ziarnku grochu"...
- ee. zbyt wiele bajek Ci mama czytała w dzieciństwie ?
|
|
 |
|
byli na imprezie . osobno . ona tańczyła z kim popadnie , on stał pod ścianą mierząc ją wzrokiem . w końcu nie wytrzymał , wziął dziewczynę w ramiona sycząc cicho - jestem zły i zazdrosny . zadowolona ? - wtuliła się w jego szyję - bardzo . - odpowiedziała , czując , jak coraz to mocniej przyciska ją do swojej klatki piersiowej . - nie chcę cię stracić , rozumiesz ? - przestając tańczyć, patrząc mu w oczy i ściskając jego nadgarstki powiedziała : - to nie trać .
|
|
 |
|
Kochać to nie znaczy obmacywać się na każdym kroku.
|
|
 |
|
Mijaliśmy się w galerii. Byłam z dwoma przyjaciółkami , które siłą wyciągnęły mnie z domu. Obfite zakupy zrekompensowały mi kilkanaście dni płaczu za Tobą. Gdy szłyśmy coś przekąsić, zauważyłam Ciebie. W moją ukochaną koszulę, w którą tak uwielbiałam się wtulać, wszczepiona była jakaś niewysoka brunetka. Momentalnie z mojej twarzy zszedł uśmiech. Za 3 kroki przejdziesz obok mnie. Podniosłeś wzrok, odsunąłeś swojego skarba od siebie, trzymając ją teraz tylko za rękę. Dwa kroki. Spojrzałam na wasze splecione ręce. Serce mi krwawiło. Podniosłam głowę do góry. Otarłam się o Twoje ramię i szepnęłam Ci prosto do ucha " wszystkiego najgorszego kochanie". Odeszłam z uśmiechem na twarzy, dumna z siebie, że odważyłam się na taki krok. Gdy się odwróciłam, zobaczyłam jak stałeś tak samo zdezorientowany jak Twoja nowa Barbie. Mam nadzieję, że dzięki niej stoczysz się na dno.
|
|
 |
|
I nienawidzę cie za moment,w którym sprawiłeś,że w oczach stanęły mi łzy...
|
|
|
|