 |
|
całowali się bezwstydnie siedząc na krawężniku ruchliwej ulicy. widzieli ich wszyscy - oni tylko siebie.
|
|
 |
|
i żyli długo i szczęśliwie, dopóki księżniczka z sąsiedniego królestwa nie założyła ładniejszej sukienki.
|
|
 |
|
kolejny papieros, koleje zaciągnięcia jedno za drugim, kolejno wymieniane powody dlaczego tak bardzo go nienawidzę, a między oddechami ciche westchnienia miłości.
|
|
 |
|
trochę wina, żeby zapomnieć. kilka papierosów, żeby zrozumieć. paczka chusteczek, żeby wypłakać i nowa miłość, żeby być szczęśliwą.
|
|
 |
|
nie jestem uzależniona od niego, tylko od szczęścia, a to, że on daje szczęście to już zupełnie inna sprawa.
|
|
 |
|
inne będą nasze dni, adresy, telefony. kiedyś, po latach spotkasz mnie, idąc na przykład z żoną. kiedy się ukłonisz, no to spojrzę uśmiechnięta. Twoja żona spyta: 'kto to?' powiesz: 'nie pamiętam..'
|
|
 |
|
pamiętaj dziewczyno, jak chłopu zależy, to żeby skały srały, a mury pękały, to znajdzie czas i sposób, żeby się z Tobą skontaktować. więc przestań tu siedzieć jak ten ostatni osioł z telefonem w ręce tylko idź, zapomnij o nim i przesta
|
|
 |
|
dobra, koniec imprezy. wypierdalaj z mojego serca .
|
|
 |
|
"pokój na ziemi zapanuje, gdy ludzie przestaną być dzieleni na ludzi pierwszej i drugiej kategorii, a kolor ich skóry będzie miał takie samo znaczenie jak kolor ich oczu" / Haile Selassie I
|
|
 |
|
uśmiechem, koloruj rzeczywistość .
|
|
 |
|
nigdy nie wmawiaj sobie, że nie dasz rady.
wiara w siebie to podstawa osiągnięcia sukcesu.
|
|
 |
|
wybierzmy dzień w kolorze słońca, kochajmy się na łące, nie przejmując się światem .
|
|
|
|