 |
|
'Gdybyś zapytał mnie, kim jestem odpowiedziałabym Ci, że jestem tysiącem pytań i milionem odpowiedzi. Przepastną nocą i płytkim oddechem, nikim szczególnym i kimś wyjątkowym.'
|
|
 |
|
czekając na gadu-gadu , pisało do mnie wielu chłopaków , wysyłali komplementy , pisali o rożnych sprawach , po prostu mnie podrywali . Moja odpowiedz to była " aha , nom yhym " , nie chciało mi się z nimi pisać . Po godzinie wszedłeś na gadu-gadu , napisałam do Ciebie , a Ty zachowywałeś się kompletnie jak ja w stosunku do tych chłopaków .
|
|
 |
|
mogę prosić Cię tylko o jedno? nie patrz już na mnie tymi swoimi pięknymi, cudownymi, uroczymi brązowymi oczami. ; (
|
|
 |
|
nie będę Twoim czasoumilaczem, jeśli chcesz się zabawić to źle trafiłeś koleś.
|
|
 |
|
podziwiam tego, kto zaprojektował mój życiorys. gratuluję wyobraźni.
|
|
 |
|
i nawet status ' zbliż się do mnie' Ci nie pomoże.
|
|
 |
|
Wtorek. Miała wf z jego klasą na sali gimnastycznej. Grali w piłkę nożną. Byli w przeciwnej drużynie, ona uśmiechała się i nie zwracała na niego uwagi. Obróciła się i niespodziewanie z całej siły dostała piłką w brzuch od jego kumpla, którego nienawidziła. Nie mogła złapać oddechu, upadła, całe jej ciało drżało . Wszyscy zgromadzili się wokół niej, a on jako jedyny kazał się wszystkim odsunąć . Wziął ją w swoje ramiona wybiegł na dwór. Po jej policzkach spływały łzy, przestała drżeć, a on wpatrzony był w jej zasmucone oczy. Przypomniał sobie ile razy przez niego cierpiała, właśnie wtedy zrozumiał , ze powinien temu zapobiegać. Na dwór wyszli jego kumple, on na ich oczach musnął jej wargi swoimi ustami i przytulił mocno do siebie. Na jej twarzy pojawił się lekki uśmiech i szepnęła : " zostań moim osobistym lekarzem. " /retrospekcyjna, mietowyusmiech
|
|
 |
|
chodźcie wywalać gnój , bo z pewnego faceta jest wielki chuj . / retrospekcyjna , mietowyusmiech
|
|
 |
|
Siadając na ławce czekała na autobus. Tego dnia nie przeszkadzało jej, że spóźnił się on kilka minut. Powolnie weszła do niego popychana przez zmęczoną młodzież wracającą do domu ze szkół, odbiła bilet i zajęła ostatnie miejsce w autobusie, niedbale kładąc torbę na siedzeniu obok, by przypadkiem żadnej starej babie nie przyszło do głowy usiąść. Wsunęła w uszy słuchawki zamykając oczy i położyła głowę na szybie. Chciała się wyłączyć zupełnie, przestać myśleć, przestać oddychać, a co najważniejsze - przestać czuć. Jedynym marzeniem była ucieczka z tego świata, nie miała sił dłużej w nim żyć. Stróżka ciepłych łez sunąca przez skroń zatrzymała się w szaliku. Nie chciała pęknąć przy tłumie cisnących się ludzi w autobusie, dlatego przełączyła piosenkę na bardziej żywszą. Nawet ona nie pomogła, bo krople zaczęły skapywać jeszcze bardziej intensywnie. W myślach wyzywała się od najgorszych, bo przecież miała być silna.
|
|
|
|