 |
|
Pewnie przez następne parę dni serce będzie mi pękać
|
|
 |
|
Nie, nie płaczę,czasem coraz rzadziej, bo już radzę sobie
lepiej odkąd nie jesteśmy razem. To jest kłamstwo, ale często
graweruje je w psychice. Żeby zasnąć i mieć gdzieś to chociaż wcale mi nie idzie.
|
|
 |
|
siedziałam na moście. biorąc kolejny łyk whiskey, zaciągając się, czułam jak to wszystko rozpływa. tak po prostu przede mną ucieka. wiem, to nie ludzkie. ale uczucia są także nie ludzkie, prawda? bo jaki jest sens kochania Cię, skoro możesz mieć na boku inną?
|
|
 |
|
Już dawno przestało Ci zależeć, a ja na siłę utrzymywałam tą znajomość przy życiu. Nie umiemy wziąć się w garść i zamiast mówić o uczuciach cały czas się kłócimy wymyślając nowe preteksty. Żadne z nas nie jest na tyle pewne tego, co nas łączy by wsiąść w pociąg i przejechać te kilkaset kilomentów tylko po to by się zobaczyć na chwilę. Powiedz czy zaryzykowałbyś zostawiąc wszystko za sobą by zacząć wszystko na nowo w nowym miejscu tylko po to żeby być ze mną? Jeśli nie to znaczy, że nigdy nie byłam dla Ciebie wystarczająco ważna./Lizzie
|
|
 |
|
Odpuść, a los poda Ci na tacy to, czego pragnąłeś tyle czasu.
|
|
 |
|
coraz częściej mam ochotę komuś przyłożyć. coraz częściej tracę kontrolę nad błahostkami. przerasta mnie życie, przerasta mnie nienormalne zachowanie najbliższych osób. mam wrażenie, że wszyscy zwariowali już do reszty. / tonatyle
|
|
 |
|
wszyscy widzą tylko czubki własnych nosów. nigdy nie spojrzą na kogoś, kto naprawdę czegoś potrzebuje. nawet jeśli jest to coś drobnego. / tonatyle
|
|
 |
|
ludzie pogubili wartości w pogoni za pieniądzem. / tonatyle
|
|
 |
|
1. nie potrzebuję faceta wyciągniętego wprost z żurnala, z perfekcyjnym ciałem, pełnym portfelem i sportowym autem. nie potrzebuję Casanovy, za którym ogląda się każda dziewczyna pragnąc znaleźć się choć przez chwilę w kręgu jego zainteresowania. chcę prostego chłopaka. z wielkim serce, szczerym uśmiechem, ciepłym głosem. takiego, który pokocha mnie całym sercem, z wszystkim wadami i humorkami. takiego, który właśnie we mnie zauważy kobietę swoich marzeń, nawet wtedy gdy szpilki zamienię na wełniane skarpety, a kusą spódniczkę w sprane dresy. takiego, który codziennie będzie myślał o mnie w pracy, a wieczorem chował w ramionach szepcząc jak strasznie tęsknił. takiego, który zapamięta ile łyżeczek cukru ląduje w mojej porannej kawie i który kubek jest moim ulubionym. takiego, który w pełni zaakceptuje mój wredny charakter, dziwny śmiech i wieczne lenistwo. takiego, który nauczy mnie cieszyć się z małych rzeczy. z rzeczy robionych wspólnie.
|
|
 |
|
2. chcę po prostu zwyczajnej miłości, która napędzi moje serce, która da energię do otwierania oczu każdego poranka, która nada sens kolejnym dniom. to przecież tak niewiele, prawda?
|
|
 |
|
uwielbiam te poranki, gdy widok jest tak piękny, że nie można się napatrzeć. / tonatyle
|
|
|
|