  |
|
` ` nie mów mi, że już nic nie czujesz, bo gdybym ściągnęła koszulkę i pozwoliła Ci odpiąć stanik, byłbyś w siódmym niebie. `
|
|
  |
|
` któregoś dnia pierdolnę to wszystko i wyjdę rano niby po dżemor. `
|
|
  |
|
` GODZINA 3:00 W NOCY, DŹWIĘK SMS ZERWAŁ MNIE Z ŁÓŻKA. WSTAŁAM, POPATRZYŁAM NA EKRAN I POKAZAŁO SIĘ JEGO IMIĘ. MYŚLAŁAM ŻE UMRĘ ZE SZCZĘŚCIA JAK PRZECZYTAŁAM JEGO TREŚĆ. DWIE MINUTY PO ODCZYTANIU, ZADZWONIŁ. ODEBRAŁAM PIERWSZE JEGO SŁOWA ' ODPOWIEDZ, KOCHASZ MNIE? ' CHWILE MILCZAŁAM, ROZPŁAKAŁAM SIĘ I ODPOWIEDZIAŁAM ŻE NIE WIE NAWET JAK BARDZO, NIE WIE JAKI JEST DLA MNIE WAŻNY. A KIEDY POWIEDZIAŁAM ŻE KOCHAM GO NAJMOCNIEJ NA ŚWIECIE, KAZAŁ MI WYJŚĆ NA BALKON. WYSZŁAM I POD NIM STAŁ ON, KRZYCZĄC ŻE MNIE KOCHA.
|
|
  |
|
`Nie piszę z innymi chłopakami, nawet z żadnym nie rozmawiam. prawie straciłam kontakt ze znajomymi, a każdą wolną chwilę staram się poświęcić Tobie. kiedy mam wybierać między imprezą z przyjaciółmi, a spotkaniem z Tobą, wybieram to drugie. więc nie pieprz mi, że to Ty się starasz, bo za każdym razem robisz wszystko, by tylko wyrwać się z kumplami na piwo, nie myśląc, że może akurat tego wieczoru siedząc sama na oknie, potrzebuję Twojej obecności ..
|
|
  |
|
` Żyła kiedyś dziewczyna, która czuła sie gorsza od innych, ponieważ była
niewidoma. Bała się kochać ludzi poza jednym facetem. Był zawsze przy niej.
Pewnego razu powiedziała mu : "Gdy tylko będę mogła zobaczyć świat,
poślubię Cię". Pewnego dnia, ktoś ofiarował jej parę oczu. Gdy zdjęła
bandaże, cieszyła się, że może zobaczyć wszystko wliczając w to jej
chłopaka. Zapytał ją: " Ponieważ możesz zobaczyć teraz wszystko w około,
wyjdziesz za mnie?" Dziewczyna spojrzała na niego i zobaczyła że nie
posiada oczu. Widok jego zamkniętych powiek wstrząsną ją. Nie spodziewała
się tego. Myśl, że on nigdy jej nie zobaczy, była dla niej nie do
zniesienia - odrzuciła zaręczyny. Widziała jak jej chłopak wychodził z
pomieszczenia a z powiek lał się strumień łez. Za jakiś czas otrzymała
wiadomość : "Jak tam Twoje oczy moja Kochana?. Chciałbym, żebyś wiedziała,
że kiedyś należały do mnie ... `
|
|
  |
|
` malowałam jakieś marne serduszka, gdy nagle kumpel wyrwał mi zeszyt z ręki. ' dobre sobie, serduszka z tyłu zeszytu - w takim wieku ' - wyśmiał mnie. wkurzona, wyrwałam mu z rąk zeszyt po czym dodałam: ' bo wiesz ja w tym wieku wiem , że miłość lepiej wyrazić jest serduszkiem z tyłu zeszytu, niż kutasem namalowanym na ławce ` / z neta XD
|
|
  |
|
`zaczął nerwowo ocierać jedną dłoń o drugą mierząc je spojrzeniem, aby tylko nie napotkać mojego wzroku. opierałam się o barierkę wyczekująco potupując. - wiesz, miałem tylko do Ciebie zagadać. zacząć flirtować. rozkochać Cię w sobie. kilka spotkań. zaliczyć, a potem olewać. taką miałem umowę, chory zakład. - uśmiechnęłam się szyderczo wsłuchując się w to, co mówił. - udało Ci się, więc co tu robisz? czemu nie bajerujesz kolejnej? - zagadnęłam. podniósł wzrok mierząc mnie niepewnie. - bo Cię poznałem. i każda rozmowa, każdy pocałunek, każde przytulenie, z jednej strony było wypełnieniem zakładu. z drugiej, płynęło z głębi serca. - zamilknął wstając. zatrzymałam Go pociągając delikatnie za rękaw bluzy. uśmiechnęłam się do przesady słodko. - zauroczyłem się, mała. ale nie licz na nic. znam się dość dobrze. jutro nie będę pamiętał jak cudownie całowałaś, jak niesamowite miałaś źrenice patrząc na mnie. szybko zapominam. niebywale szybko. - powiedział całując mnie w policzek i idąc, od tak.
|
|
  |
|
`długo się nie widzieliśmy. a ja się zmieniłam. stałam się dziewczyną od której chłopaki nie mogą oderwać oczu. i właśnie wczoraj przechodziłam obok ciebie. zacząłeś gwizdać i mówić 'ulala'. uśmiechnęłam się pod nosem. nie poznałeś mnie. z gracją się odwróciłam. uśmiechnęłam się tym uśmiechem, którym obdarzałam tylko ciebie. zaniemówiłeś. twarz ci dziwnie pobladła. a więc jednak przypomniałeś sobie kim jestem. odwróciłam się na pięcie i poszłam przed siebie. słyszałam słowa twoich kumpli ' znasz ją ? ! ' -milczałeś. byłam z siebie dumna.`
|
|
  |
|
` tak masz rację jestem wredna , i jak czujesz to?/ orginal_na
|
|
  |
|
Malowała właśnie paznokcie ulubionym niebieskim lakierem. Usłyszała dźwięk telefonu, podeszła do szafki. Kiedy zobaczyła kto dzwoni, miała gdzieś świeżo pomalowane paznokcie, musiała odebrać. Bo to ON. Odebrała. Drżącym z emocji głosem powiedziała : - Halo? - Nadal mam Cię w pamięci i w sercu. Nikt Cię nigdy nie zastąpi. - powiedział jej ten męski, ochrypły głos, który tak kochała, po czym się rozłączył. Nie powstrzymała łez.
|
|
  |
|
może padać więcej śniegu, może być więcej stopni mrozu, może być wichura, zamieć, może nie być prądu i wszystkiego innego..bylebyś był obok. : )
|
|
|
|