  |
|
Kiedy płakałam, ty płakałaś ze mną , to jest to za tobą idę w ciemno ./ Gabi i Kawa - Od zmierzchu do świtu
|
|
  |
|
To co czuję, zniszczyć, nie móc o tym mówić. / Pezet - Spadam
|
|
  |
|
co jeszcze bym chciała ? no nie wiem . może weź mnie do siebie , zagraj na gitarze , i niech twój brat wpadnie pytając nas czy chcemy monte . wtedy byłoby idealnie .
|
|
  |
|
czasem mam wrażenie. że lepiej rozumiem się ze swoim misiem niż z tobą.
|
|
  |
|
Wiem,chcesz mieć ładną , nie jakąś brzydką pinde, lecz patrz co ma w środku,a nie jak kręci tyłkiem.
|
|
  |
|
- jakie to uczucie , kiedy wyjeżdżasz na wakacje , zostawiasz swojego chłopaka , który mówi, że chyba nie przeżyje tego tygodnia bez ciebie , mówi ci jak bardzo cię kocha . i na koniec spotkania , nie chce cię puścić , a gdy wracasz , spotykasz się z nim i on mówi ci że już cie nie kocha , ponieważ poznał kogoś innego .
-jakie to uczucie? uczucie?! nie, to nie uczucie! to stan, kiedy żałujesz tego cholernego wyjazdu, a jeszcze bardziej tego, ze pozwoliłaś mu tak po prostu odejść.
|
|
  |
|
No tak... najlepiej sobie pójść, napić się, zajarać... a ona niech sobie płacze.../ orginal_na
|
|
  |
|
a wiesz co jest w życiu najlepsze ? - niszczenie facetów, zajebiście wyluzowanych facetów, myślących że wszystko jest dla nich. - chuja. nic nie jest dla nich./ orginal_na
|
|
  |
|
ma błękitne oczy i najsłodsze usta świata. ;*/ orginal_na
|
|
  |
|
-Jak ujmiesz to najlepiej w dwóch słowach?
-O, kurwa.
|
|
  |
|
Wszystko polega na tym, zeby czlowiek był taki, jaki jest, żeby nie wstydził się chcieć tego, czego chce i marzyć o tym, o czym marzy. Ludzie są na ogół niewolnikami konwenansów. Ktoś im powiedział, że powinni być tacy i tacy, i starają się być takimi aż do śmierci, nie wiedząc nawet, kim byli i są naprawdę. Nie są więc nikim i niczym, postepują niejednoznacznie, niejasno, chaotycznie. Czlowiek przede wszystkim musi mieć odwagę być sobą./ orginal_na
|
|
  |
|
Ogarnij się w końcu!' Zabrakło jej tchu. Wyprostował się,ścisnął dłonie w pięści i czekał. 'I co? Mam Cię może jeszcze przeprosić?!' Podparła się pod boki. Widziała jego żyły na szyi,słyszała, jak głośno oddycha,a jego oczy zdawały się mówić, że ma ochotę coś rozjebać. Jednak on odwrócił się na pięcie i skierował ku drzwiom pokoju. Był już w kuchni, kiedy krzyknęła najgłośniej, jak mogła "Kocham Cię! No kocham Cię !' Wrócił się. Spojrzała na niego przepraszającymi oczyma. 'Kocham, no.' Szepnęła bardziej do siebie. Podszedł do niej i z całej siły przytulił do piersi./ orginal_na
|
|
|
|