 |
|
Wiem, że popełniłam wiele błędów. Powinnam wiedzieć, że nie tylko ja mogę obrażać się o każdą rzecz, być zazdrosna o Twoje koleżanki i nie odzywać się, a ty musiałeś mnie przepraszać i dzwonić za każdym razem kiedy się pokłóciliśmy. Nigdy nie pomyślałam, że kiedy może być na odwrót. I kurwa wstyd mi za to jak Cię raniłam.
|
|
 |
|
Nigdy nie lubiłeś jak paliłam, nie przepadałeś za moimi znajomymi, którzy Twoim zdaniem mnie niszczyli. Obrażałeś się kiedy nie chciało mi się uczyć na sprawdzian. Czasem byłam zła o to, że nie pozwalałeś mi samej podejmować decyzji. A dziś żałuje, że się o mnie nie troszczysz, kurwa.
|
|
 |
|
Brakuje mi tych wieczornych smsów, brakuje mi spontanicznych wypadów wieczorem, brakuje mi tego jak dzwoniłeś do mnie w środku nocy, chcąc usłyszeć tylko mój głos. A najbardziej jest mi przykro, kiedy patrząc w Twoje oczy nie widzę już siebie, jak kiedyś. Widzę pustkę i obojętność.
|
|
 |
|
Nienawidzę go, z całego serca.
|
|
 |
|
Jakie to wszystko jest kruche, sam wiesz. To tylko ty 36 i 6.
|
|
 |
|
Codziennie czekałam na wiadomość od Ciebie, zagryzałam wargi do krwi wieczorami krztusząc się łzami, krzyczałam kiedy już nie mogłam milczeć, brałam tabletki jak cukierki. A ty mówisz, że zapomniałam?
|
|
 |
|
Kiedy się przebudzam Ona jeszcze ma zamknięte powieki i mocno się wtula. Delikatnie odkładam jej rękę na jej ciało, podnoszę głowę i układam na poduszce. Wyślizguje się szybkim ruchem by jej nie przebudzić i okrywam jej nagie ciało kołdrą. Przecieram jeszcze twarz i szybko wciągam na siebie dresy, które leżą niedaleko łóżka. Znów się wkurwiam kiedy w kuchni nie mogę znaleźć jej ulubionej waniliowej kawy, a lodówka jest prawie pusta. Znów zakradam się cichutko do pokoju po jakąś koszulkę i bluzę. Wychodzę na szybkie zakupy do osiedlowego. Krótki wywiad robi ze mną kobieta, która w nim pracuje i mogę spokojnie wrócić do mieszkania. Nakrywam do stołu i zaczynam przygotowywać jej ulubioną jajecznicę z pieczarkami oraz waniliową kawę. Jej uśmiech kiedy wchodzi zaspana do kuchni tylko w mojej koszulce jest bezcenny. | niby_inny
|
|
 |
|
Nie musimy ze sobą gadać, ale moglibyśmy sympatycznej milczeć. --- Łona / Webber
|
|
 |
|
I powiedz mi, czy wciąż go kochasz, gdy wiesz,
że już nic nie jest tak jak chcesz
i nie będzie już jak chcesz by było,
i teraz gdy już wiesz, że on nie jest tym, kim chcesz
czy wierzysz w miłość? -- Pyskaty
|
|
 |
|
Czy to my, czy to piwo, czy to schiz, czy to miłość? -- Bisz
|
|
 |
|
Jestem wrażliwy, lecz nie jestem miękki.-- Bisz
|
|
 |
|
Rozbijał moje związki do czasu gdy przyszła ona
To wtedy doszło do mnie jak go nienawidzę
Bo patrząc w jej oczy, widzę tam jego odbicie.---- Maz x Chok x Zielichowski
|
|
|
|