 |
|
Ty przed Tobą świat,
za Tobą ja,
a za mną już nikt
|
|
 |
|
Ze swojej drogi zejdę,
będę z Tobą.
Dokądkolwiek pójdziesz, cokolwiek zrobisz,
będę z Tobą
Gdziekolwiek się zwrócisz, cokolwiek powiesz,
będę z Tobą.
|
|
 |
|
Czasem jeszcze zdarzają się chwile kiedy siadam w ciemnym pokoju i zastanawiam się dlaczego nam nie wyszło. Staram się nie robić tego często, ale jednak przychodzą chwile kiedy we mnie znów coś pęka i nie mogę poradzić sobie z Twoim odejściem. Być może to wszystko jest już niepoważne, bo minęło tak wiele czasu, ale ja naprawdę ciągle Cię kocham. Chciałabym umieć odciąć się od tej miłości tak w stu procentach, ale nie potrafię nawet teraz kiedy tak na dobre Cię nie ma. Chciałabym mieć tą pewność, że chociaż Ty jesteś szczęśliwy i czujesz się dobrze ze swoją decyzją, że chociaż Ty potrafiłeś poukładać sobie życie, bo w moim nic nie jest takie jakie być powinno. Wszystko rozbiło się w dniu w którym odszedłeś i ja do tej pory nie umiem tego poskładać. / napisana
|
|
 |
|
Za każdym razem rozchodzimy się, by do siebie wracać,
Jeszcze zanim się skończy kłótnia ja już chcę Cie przepraszać.
|
|
 |
|
pare kresek to za mało, by naprawić twoje serce / mistrzhehe
|
|
 |
|
Mogliśmy zrobić wszystko, nie wyszło, przepraszam,
mieliśmy tworzyć przyszłość, nie wyszło, przepraszam.
|
|
 |
|
Kurwa mac, ona nie chce mnie znać. Wcale się nie dziwie lecz nie mogę przez to spać.
|
|
 |
|
Mam co wspominać, te przepiękne momenty
i proszę nie mów mi już, że droga nie idzie tędy,
kurwa którędy? Bo nie wiem gdzie mam iść,
może kiedyś to zrozumiem, ale na pewno nie dziś.
|
|
 |
|
Nie jestem typem, który nie docenia nic wokół,
my w szoku, łzy w oku, sny, spokój,
chwile w amoku, kroku nikt mi nie dotrzyma
i tak co by nie było to i tak jest moja wina.
|
|
 |
|
Zatańcz ze mną jeszcze raz,
otul twarzą moją twarz,
Co z nami będzie? Za oknem świt,
Tak nam dobrze mogło być.
|
|
 |
|
Tak nam dobrze mogło być. Ej, ale nie jest, ale nie jest. Ale nie jest, kurwa zobacz jak w oczy los nam się śmieje, czym jest miłość? Nie wiem. Dla mnie chyba nie istnieje.
|
|
 |
|
Nie dajemy rady od tego uciec na dobre, to nasz jedyny problem. A może naprawdę to sami tego nie chcemy?
|
|
|
|