 |
Nie sztuką jest się najebać, sztuką jest iść normalnie ulicą, gdy już to zrobisz. ;D
|
|
 |
pewność, że nigdy nie będziemy sami. że nie opuścimy mieszkania z torbą na ramieniu trzaskając drzwiami. nie pójdziemy przed siebie, bo zwyczajnie będzie zależało nam zbyt mocno. utkniemy w zamknięciu, którym będzie ta boska przyjaźń, zobowiązująca za każdym razem do pozostania i pilnowania mimo wszystko tyłka tej drugiej osoby.
|
|
 |
chciałam Go w tych startych jeansach z plamką po farbie na wysokości kolana, szlugiem między palcami, w szerokiej bluzie, z boskim uśmiechem, szczerzącego się, jak wariat.
|
|
 |
nie musimy ze sobą gadać ale moglibyśmy sympatyczniej milczeć.
|
|
 |
dziś nie wierzę, że takiemu komuś jak ty wkładałam język do ryja.
|
|
 |
no tak, ma fajną bluzę, spodnie i czapkę.
ogólnie to wszystko ma fajne, tylko ryj bym wymieniła.
|
|
 |
śniłeś mi się: dziś, wczoraj, przedwczoraj, tydzień temu. dziś pewnie też mi się przyśnisz.
|
|
 |
nie wiem po co penisom faceci.
|
|
 |
"no, fajnie" u mnie oznacza zamknij ryj.
|
|
 |
czy ja do cholery wyglądam jak konfesjonał,
że wszyscy zwracają się do mnie dopiero wtedy,
kiedy muszą się komuś wygadać?
|
|
 |
I że Cię nie opuszczę aż do śmierci. Czasem tylko wyjdę gdzieś na noc.
|
|
 |
jeśli cię zdradził, kochanie, to pamiętaj, że młodzi chłopcy wyruchaliby węża, jeśli tylko nosiłby makijaż. nie możesz brać tego do siebie.
|
|
|
|