 |
|
Koniec. Wyleczyłam się. W końcu udało mi się Ciebie pozbyć. Moja podświadomość jest wolna, a ja w końcu zaczynam żyć życiem, nie Nim. Moje serce doszło do siebie, ale to nie znaczy, że jest gotowe ponownie pokochać. O nie, już więcej nie zaryzykuję. Zbyt wiele mnie to kosztowało. Zbyt wiele brutalnych wspomnień, które powodowały bezsenność.
|
|
 |
|
jest godzina 22:09, byłoby wszystko w porządku gdyby nie fakt, że minutę temu wyskoczyło okienko ' frajer przysyła wiadomość' no i na chuj, pytam się? jak tak, to przez całe dwa miesiące o mnie nie pamiętałeś, nie oszukujmy się miałeś mnie głęboko w dupie, a dzisiaj kurwa co, dzień dobroci dla byłych koleżanek? pierdol się.
|
|
 |
|
Dobry Boże, daj mi siłę, wiarę i ochotę, żebym mijając go jutro w szkole, nie podeszła bliżej i przypierdoliła tak, że pomyliłby walentynki z halloween, tak mi dopomóż i wszyscy święci, amen i piona
|
|
 |
|
Każdej rozmowie na gg brakuje tego czegoś, co było przedtem. Każdy sms jest już inny niż kiedyś. Wszystko nie ma już takiego sensu jak przedtem. Nie wprowadza w me życie tyle radości jak wtedy. Jak byliśmy razem każdy sms dał tyle radości, każda rozmowa była ważna, wiedziałam że mam Ciebie. A teraz nie ma już nic, bo masz inną i pozostała tylko smutna rozmowa na gg. Pozostaniesz w mych myślach i w mym malutkim serduszku. Zawsze tam będziesz tym słodkim snem do którego chce powracać.
|
|
 |
|
Znów dźwięk sms'a. Biorę telefon do ręki i znów znika nadzieja. Mała, to tylko reklama z orange. I znów muszę się powstrzymać, żeby nie jebnąć tą komórką o kafelki. Czasami moja naiwność mnie przeraża, ale co mam zrobić ? Wiem też, że 'Nadzieja - matką głupich' - widocznie jestem głupia, ale nie umiem się jej wyzbyć.
|
|
 |
|
Nie lubię poniedziałków, nienawidzę. A zatem nakazuję, aby od dziś nie było poniedziałków. Jasne ? A więc dziś mamy wtorek. Życzę miłego wtorku .
|
|
 |
|
Smutek wypełnia moje oczy, jednak nie jestem wystarczająco silna, by płakać.
|
|
 |
|
Obiecaj, obiecaj mi, że nawet jeśli nasz kontakt się urwie to zawsze będziesz mnie mile wspominał. A gdy pomyślisz o mnie, to na twojej twarzy zagości uśmiech.
|
|
 |
|
Nie pomożesz mi, bo sama nie wiem co mi jest.
|
|
 |
|
Nigdy nie przeszło mi przez myśl, że kiedykolwiek przyjdzie czas na pożegnanie.
|
|
|
|