 |
|
są ludzie, którzy wiedzą , że gdy mówię 'dobra, weź skończ' - wtedy najlepszym wyjściem jest poprostu odbicie ode mnie. to Ci z którymi trwam tu od lat. / veriolla
|
|
 |
|
bo dzisiaj, ja mam na tyle silnej woli i tej pieprzonej dumy w sobie by odejść. ty nie dałbyś sobie z tym rady. / pozornie.
|
|
 |
|
pamiętam, gdy pierwszy raz uderzyłam pewną dziewczynę w twarz z pięści. miałyśmy wtedy może po dziewięć lat. rodzice zabrali mnie do jej domu po czym kazali przeprosić. popłakałam się, na co jej mamie zrobiło się mnie żal. zrobiłam słodką minkę , i płakałam dalej wzbudzając w dorosłych ogromne emocje. tak , od zawsze miałam dar manipulowania ludzmi, a słowa 'przepraszam' ta Mała nie usłyszała ode mnie do tej pory. / veriolla
|
|
 |
|
podczas kazdej kłótni, gdy ktoś mi się sprzeciwiał ja dolewałam oliwy do ognia, jeszcze bardziej obstawiając przy swoim. gdy jednak On powie najzwyklejsze w świecie 'nie' - milknę. nie wie czy to kwestia strachu przed tym , że w chuj inteligentnie potrafi mnie pojechać, czy tego , że zrobię dla Niego tak wiele. / veriolla
|
|
 |
|
tak wiele rzeczy chciałabym ci powiedzieć. wymieniać po kolei dni w które czułam się tak bardzo samotna. wykrzyczeć ci w twarz te smutne słowa kierowane w moją stronę. chciałabym, ale nie potrafię, bo wciąż zajebiście cię kocham. / pozornie.
|
|
 |
|
a gdy mówię 'olej zadymę' - to zrozum to wkońcu , że się cholernie o Ciebie boję. / veriolla
|
|
 |
|
Bo tak to w życiu bywa, że ludzie przychodzą i odchodzą, mydląc oczy, że ważni jesteśmy, że nasze zdanie ma znaczenie, że to, że tamto, że sramto. A potem pyk. I ich nie ma.
|
|
 |
|
życzę Ci wszystkiego co najlepsze i żebyś nigdy nie zakochała się bez wzajemności.
|
|
 |
|
Chciałabym, żeby przydarzyło mi się coś złego. Może wtedy zaczęłabym doceniać to co mam .?
|
|
 |
|
A on był dla niej więcej niż Bóg,
żebyż on jeszcze kochać mógł.
|
|
 |
|
chciałam żeby chociaż raz zebrało ci się na te pierdolone sentymenty, może wtedy powiedziałbyś mi, że byłam dla ciebie choć trochę ważna. / (c)
|
|
 |
|
Ucieknijmy gdzieś tam, tam gdzie dzień miesza się z nocą,
ucieknijmy tam we dwójkę, proszę nie pytaj mnie po co...
|
|
|
|