 |
|
Nie dokochaliśmy się do końca. Nadrobiliśmy jednak złością, zazdrością i nieufnością. Ładnie nam to wyszło.
|
|
 |
|
Za dużo zawirowań, za dużo zmartwień, za dużo alkoholu. Albo nie dość. Nie dość rąk, które obejmują, podpierają, prowadzą. Nie dość bezinteresownych spojrzeń, ulotnych chwil, które są prawdziwym życiem.
|
|
 |
|
Radości przez ostatnie trzy tygodnie mi nie brakowało. Ten nadmiar daje obecnie się we znaki. Oczekiwałam tej bomby, ale nie spodziewałam się, że ten czas tak szybko przeleci.
|
|
 |
|
Ty słyszysz ciszę, a ja dźwięk roztrzaskującego się serca na miliony kawałeczków, które muszę posprzątać przed każdym wschodem Słońca.
|
|
 |
|
I ślubuję Ci robienie herbaty z miodem i cytryną na przeziębienie, pieczenie ulubionego ciasta w niedzielę i podawanie wody na kaca, do końca życia.
|
|
 |
|
wiesz, wróciły do mnie sny - nauczyłam się zasypiać, i powoli oduczam się co to bezsenne noce. dziś priorytetem w moim życiu jest szczęście i bezpieczeństwo - a odnajduję je w Jego ramionach. jestem spokojniejsza, nauczyłam się panować nad emocjami, chociaż kiedyś miałam z tym tak ogromny problem. zmieniłam się troszeczkę - chyba wydoroślałam, a może po prostu zrozumiałam na czym tak na prawdę polega życie.. || kissmyshoes
|
|
 |
|
Jesteś niesamowita. Jesteś inteligentna. Jesteś dobra. Jesteś piękna. Jesteś kobietą, którą kocha się do końca życia. Znajdzie się mężczyzna, który pokocha cię właśnie tak, jak kochać się powinno.
Tylko wiesz, nie dzisiaj. Zasadniczo to nie będę też ja. Jestem zmęczony.
|
|
 |
|
pseudo koledzy, pamiętam to dobrze, nie pamiętałeś o mnie kiedy miałem źle, nie pamiętaj kiedy mam dobrze./ wchujutomam
|
|
 |
|
Fantastycznie dowiadywać się, jak było "naprawdę" od osób trzecich, a nie ode mnie, prawda? Najlepiej jest ocenić z góry, nie znając mojej wersji, bo ja już tyle razy zjebałam, że kolejny też muszę.
|
|
 |
|
i kochaj mnie tak normalnie nieuleczalnie niepowtarzanie kochaj mnie darz mnie miłością swą namiętnością swoją radością
|
|
 |
|
przyjaźń to nie transakcja na miesiąc, dwa albo póki jest pięknie. przyjaźń to miliony prześmianych godzin, a tysiące przepłakanych. kilkanaście kłotni, kilkadziesiąt czułych gestów
|
|
 |
|
Stoi przed Tobą sto osiemdziesiąt centymetrów żywej masy, ze słodką buźką i czarnymi loczkami na głowie. Myślisz sobie, że ideał. Wracasz do rzeczywistości i pytasz się losu, dlaczego po raz kolejny tak z Ciebie zakpił.
|
|
|
|