 |
|
Wierzyłam w przeznaczenie, zrządzenie losu, szczęście, miłość, Boga, nawet w ludzi. Teraz to zastanawiam się, gdzie to podejście do życia i ten czas, w którym wiara była najważniejsza.
|
|
 |
|
Obiecałam, że tego dnia wstanę prawą nogą, uśmiechnę się do samej siebie i dam radę przetrwać ten dzień. Przepraszam, że dziś nie udało mi się, ale jeszcze nie jestem gotowa na zmiany.
|
|
 |
|
Nie obchodzi mnie to, co myślą sobie na mój temat jego kumple, tylko rozczarowałam się tym, że złamał obietnicę i nic z tym nie zrobił.
|
|
 |
|
Zrobię to, co on już dawno zrobił, poznając moją osobę. NIC.
|
|
 |
|
Natalia, jaką chcesz kawę?
- Chciałabym mocną, ale jednocześnie delikatną, która uczyniłaby
piękniejszym moje wnętrze.
Przewróciłaby do góry nogami, by otworzyć dla
mnie świat pokusy, czułości i niepohamowaną moc...
- A może ja ci po prostu wódki naleję?
|
|
 |
|
Już teraz wiem, że mnie nie da się kochać. Jestem taką osobą, która prędzej czy później odpycha wszystkich od siebie, chociaż nie wiem nawet co źle robię, że właśnie tak się dzieje. Chyba po prostu za bardzo mi zależy, chyba za bardzo chcę, więc los mści się na mnie i zabiera mi tych, których kocham. To niewiarygodne, ale kiedy zaczyna mi coraz bardziej na czymś zależeć tym szybciej to tracę. Chciałabym więc być bardziej obojętna, ale nie potrafię, bo jak tu być obojętnym, kiedy się kocha? Jak nie martwić się, nie przejmować, no jak? To właśnie miłość powoduje, że moje myśli skupiają się tylko wokół tego, że z każdym dniem zależy mi coraz bardziej. Och, chyba nie nadaję się do miłości, no nie nadaję się. Jestem zbyt marna, zbyt beznadziejna. / napisana
|
|
 |
|
Wiem, że jestem człowiekiem trudnym, ale jeżeli można w ogóle mówić o pozytywnych stronach mojego charakteru - jest to chyba wierność, której umiem dokazać ludziom, jeśli ich kocham i lubię.
|
|
 |
|
Ja nie jestem Marylin, Audrey Hepburn
Spaceruję, kiedy chcę to biegnę
Wylizuję się, i ciągle żyję
I jestem
Nie wiem jak się ładnie czesze włosy
Ciężko mi powiedzieć nieraz dosyć
Kiedy płaczę to się staję deszczem
|
|
 |
|
Nic się nie liczy
Rzucam się na materac
Z piwem w ręce i głową pełną tanich marzeń.
|
|
 |
|
Teraz dostrzegam te wszystkie złe wybory i błędy, ale nie jestem w stanie ich naprawić, a co dopiero cofnąć.
|
|
 |
|
Dobrze Ci samej, ale to nie jest uczucie, które Cię satysfakcjonuje? Pomogłabym Ci, ale sama nie wiem, jak sobie z tym poradzić.
|
|
 |
|
Minęli się jak obcy,
bez gestu i słowa,
ona w drodze do sklepu,
on do samochodu.
Może w popłochu
albo roztargnieniu
albo niepamiętaniu,
że przez krótki czas
kochali się na zawsze.
|
|
|
|