 |
|
Na słuchawkach bity Pih-a. W głowie milion myśli na minute, a w okół ludzie, na pozór szczęśliwi. A w rzeczywistości każdy skrywa jakąś tajemnice. Jedni żyją miłością, drudzy struci teraźniejszością myślą jak przetrwać do końca miesięca. A ja jadąc do Ciebie w dresach, maratonach, niesfornej fryzurze, martwie się tylko czy zdołam się nacieszyć się Tobą na cały dzień. Walentynki, niby tak ważne święto, a my obchodzimy to jak normalny dzień, bo przecież kocha się cały czas a nie tylko jeden dzień. W okół sztuczna miłość, a my kochamy się już ponad rok. Jesteś jednynym mężczyzną, akceptujesz moje wady mimo wszystko. Wiem że Ci na mnie zależy , już wiele razy mi to okazałeś. Było wiele przypałów, wizyt na komisariacie,wielu się Ciebie boi, ale przy mnie zmieniasz się w wariata,który czuwa, aby nie stała mi sie żadna krzywda, chroni moje małe serduszko. Każdy myśli że nikt nie jest w stanie Cie zranić, a ty tak po prostu się przy mnie uroniłeś wiele łez,gdy nasz związek się rozdupcał. c.d
|
|
 |
|
nie potrzebuję jakiegoś wielkiego romansu, niczym z pieprzonego ekranu, wystarczy mi jedynie obecność, te silne ramiona, w których streszcza się wszystko inne. świadomość, że obok Ciebie już zawsze znajdzie się miejsce tylko dla mnie, i że pomimo codziennych upadków, to co jest, nigdy nie stanie się kolejnym z marnych wspomnieniem, bo wiesz, może to dziwne, ale mając Cię przy sobie, oddycha się jakby znacznie łatwiej. / endoftime.
|
|
 |
|
KONSEKWENTNIE BEZ NAPINKI PIERDOLIMY WALENTYNKI? jebnij w plusika ♥
|
|
 |
|
kto spędzi ze mną walentynki ? ^^
|
|
 |
|
To, że patrzył na mnie w ten sposób, nie miało dla mnie najmniejszego sensu. Jak mógł mieć za nagrodę? To on był nagrodą. A ja zwycięzcą, któremu nieprzyzwoicie się poszczęściło.
|
|
 |
|
Prawda jest taka, że kiedy kocha się tego, kto chce cię zabić, brakuje wyboru. Co mogłam zrobić? Jak mogłam uciec, jak mogłam walczyć, skoro zadałabym wtedy ukochanej osobie ból? Skoro nie chciała ode mnie nic innego prócz mojego życia, jak mogłam jej go nie ofiarować?
Przecież tak bardzo kochałam.
|
|
 |
|
to stało się silniejsze ode mnie, znacznie bardziej niż myślałam, ta cała, jego pieprzona miłość zastąpiła jakby życie, każdy uśmiech, te najmniejsze a zarazem wtedy najcudowniejsze gesty, takie jak banalne przytulenie w zimowe wieczory, jego dłoń kurczowo trzymająca moją, te słowa i wszelkie obietnice, właśnie tym zaczęłam żyć, żyć tylko i wyłącznie Nim. był niczym tlen, którego potrzebowałam z każdą chwilą, coraz silniej. odchodząc? zostawił po sobie tysiące wspomnień, i wiesz.. może i to boli, ale nie żałuję żadnej z tych chwil, nie żałuję tamtych błędów, choć po ogromnym upływie czasu stał się również jedynie wspomnieniem, to pomimo wszystko, jednym z najlepszych, tych rozpamiętywanych przez całe życie. / endoftime.
|
|
|
|