 |
|
Jeśli istnieje piekło, to pewnie jeszcze się zobaczymy.
|
|
 |
|
Nie powinniśmy wielu rzeczy, jednak wciąż łamiemy zasady.
|
|
 |
|
To nic, że tępo patrze przed siebie, to nic, jestem tylko trochę zaniedbana i zniszczona, cholernie styrana, o nic mnie nie pytaj, i kurwa, nie patrz, nie patrz, bo już nic we mnie nie zobaczysz.
|
|
 |
|
Pomyśl, powinieneś tu być, spodobałam Ci się taka naćpana z depresją i cholera naprawdę mnie polubiłeś, taką zgorzkniałą, ciągle narzekającą, umierającą co chwilę, naprawdę, kurwa naprawdę mnie lubisz, więc wróć
|
|
 |
|
Problem w tym, że ja nie mam o czym zapominać. Nie łączyło nas nic oprócz paru przypadkowych rozmów, uśmiechów i dróg. Po prostu każde jego słowo wywarło zbyt duże piętno na życiorysie. Byle korektor i ruch zegarka wprzód tego nie zmyje.
|
|
 |
|
Zdecydowanie tęsknie i brakuję mi tego co było kiedyś. Wiem, że kiedyś wszystko musi minąć, musi się skończyć. Ale do cholery czy to musi być w takim tempie. Nie zdążam się podnieść a już upadam. Wszystko zbyt szybko i zbyt mocno trafia w serce.
|
|
 |
|
Jeśli Ci o mówiłam Ci o swoich problemach to nie oznacza, że lubię narzekać. Tylko jesteś kimś ważnym i mam do Ciebie zaufanie.
|
|
 |
|
"...I cisza zastępuje nam rozległą gadkę..."[*]
|
|
 |
|
to, że jesteś cwańszy nie znaczy mądrzejszy
|
|
 |
|
nie odszedłeś, to ja wyrwałam naprzód.
|
|
 |
|
- co chcesz po choinkę?
- nie wiem.
- wyprzedali.
|
|
 |
|
kocham to rozkoszne drżenie mojego ciała, kiedy widzę go po raz pierwszy od tak dawna. powiedziałabym co wtedy czuję, ale takich rzeczy nie mówi się na głos.
|
|
|
|