 |
|
moje plany na wakacje? ja, tucząca czekolada, trochę fajek, zimne piwo na ławce i szczęście mimo wszystko-na przekór wszystkiemu i wszystkim.
|
|
 |
|
eeiiuzalezniasz /
w życiu każdej kobiety jest mężczyzna , o którym nigdy nie zapomni , ale też taki, który nigdy nie był jej .
|
|
 |
|
Nie jesteś stworzona do czekania i błagania aż wróci, jesteś stworzona do ukazywania swojego piękna - by On później żałował, co stracił, więc do dzieła, słonko.
|
|
 |
|
wyalienowanaax3 /
'A TERAZ PÓJDĘ SOBIE ZROBIĆ HERBATY, bo usycham z niezdecydowania, zawahania, niepewności, rozczarowania, nadmiaru obowiązków, tęsknoty i niewytłumaczalnego uszczerbku na psychice.
|
|
 |
|
psychodelica /
siedzę przed telewizorem w spranej koszulce i majtkach, potargana, z rozmazanym tuszem.
|
|
 |
|
Czuła się taka bezradna, najchętniej schowałaby swoje beznadziejne uczucia do pudełka i wrzuciła do rzeki. To takie przykre./antyteza11
|
|
 |
|
i co najważniejsze to mieć w dupie tych którzy maja ciebie / też rozmowa z retrospekcyjną ♥ rozmowy z Tobą mnie dowartościowują - DZIĘKUJĘ ♥
|
|
 |
|
eeiiuzalezniasz / i miej mnie w dupie. nie odzywaj się. nie odpisuj na moje wiadomości. nie musisz na mnie nawet patrzeć, czy chociażby przelotnie dotykać. do niczego nie zmuszam, ale potem nie waż się prosić o szansę. na miłość trzeba zasłużyć.
|
|
 |
|
Jestem zbyt zajebista, by ociekać zajebistoscią. To zajebistość ocieka mną. /wz.
|
|
 |
|
fuckm3mories/
Ktoś złapał mnie mocno za ramię. Odwróciłam się szybko i spojrzałam na niego pytającymi oczyma. "Porozmawiamy?" Zapytał zdyszany. Obruszyłam się tylko i dalej szłam w swoją stronę. "Błagam. No cholera, proszę Cię!" Zatrzymałam się. Stanął bardzo blisko mnie, tak, że czułam jego szybki i gorący oddech na szyi. "Czego chcesz?" zapytałam chłodno. "Spójrz na mnie." Nie wytrzymałam. "Biegniesz za mną pół drogi, żebym na Ciebie spojrzała?!" Krzyknęłam tak głośno, że przechodnie patrzyli na nas z dezaprobatą. "Tak." Zaśmiałam się sarkastycznie. "Tylko tracę czas." Odwróciłam się na pięcie i ruszyłam dalej. "Chciałem, żebyś to zrobiła, bo w Twoich oczach widać miłość do mnie." Odwróciłam się znowu. "Miłość? Widzisz miłość?" Z każdym słowem zbliżałam się do niego coraz bardziej. "To dziwne, bo ja, zawsze, gdy patrzę w lustro, w swoich oczach widzę nienawiść. I choć Cię, kurwa, kocham, to nienawidzę bardziej!" Syknęłam. W jego zaszklonych oczach odbijała się moja twarz.
|
|
|
|