 |
|
cholera. szansa, że Ciebie zdobędę jest jak jedna na milion. ale ja chcę, aby ta jedna jedyna szansa zdarzyła się właśnie mnie. nie umiem z Ciebie zrezygnować. za bardzo Cię kocham.
|
|
 |
|
miny i wrzask moich pyszczków jak usłyszały, że rozsiadły się w nowych skórzanych kurtkach na świeżo pomalowanej ławce? bezcenne.
|
|
 |
|
a wczorajszej nocy emocje wylewały się ze mnie setkami łez. wreszcie uczucia ujrzały światło dzienne. ulga. czuję ulgę.
|
|
 |
|
ona ma tyle talentu, żeby udawać, że ma talent.
|
|
 |
|
istnieje idealny świat kłamstwa. ten drugi to prawdziwy.
|
|
 |
|
śmierć trzyma mnie przy życiu.
|
|
 |
|
uśmiechnął się do mnie los. to był uśmiech ironiczny.
|
|
 |
|
ona zawsze potrafi się znaleźć. ma twarz na wszelkie okazje.
|
|
 |
|
nie. dlaczego nie chcę Cię słuchać? a nie zastanawiałeś się nad tym, że ja już po prostu nie mam siły na te gierki? już mam dość tego, że jednego dnia zachowujesz się tak jakbym była dla Ciebie kimś więcej niż koleżanką, a następnego boisz spojrzeć się w oczy. dość. wymiękam stary. myślę, że na moje miejsce pocieszycielki znajdzie się wiele chętnych dziewczynek. w końcu masz takie powodzenie.
|
|
 |
|
dlaczego na jej czole widzę wyraźnie, jak pomalowany czarnym permanentnym markerem wyraz: suka?
|
|
 |
|
nikt nie obiecywał, że będzie łatwo. nikt nie powiedział, że kakao będzie wiecznie gorące, a ja nie mogę zamknąć Cię w mojej łazience tak samo jak mojego psa, kiedy jazgocze, tylko wtedy kiedy zaczniesz ględzić, że nie wierzysz w miłość. przynajmniej w Twoim przypadku nie narażam się na ślady zadrapań na drzwiach toalety.
|
|
|
|