 |
|
Jak długo będziesz przeżywała rzeczy, które odeszły?/27sekund
|
|
 |
|
Powinnam w końcu oduczyć się nawyku tęsknienia za ludźmi, dla których nic nie znaczę./27sekund
|
|
 |
|
Tak naprawdę wiele zależy od nas. Można walczyć - proste. Albo można się poddać./kinia10107
|
|
 |
|
Jest facetem, który jednym spojrzeniem miażdży całą moją pewność siebie.
|
|
 |
|
proste chwile, które znaczyły tak wiele..
|
|
 |
|
To co ? Znowu życzenia świąteczne ? Te banalne ze szczęściem i zdrowiem ? Szczerze mówiąc, to trochę mi się już przejadły, a wracając do tematu: żeby to dziecko, którym kiedyś byliście, było dumne z osoby, jaką się staliście. Merry Xmas !
|
|
 |
|
chodź do mnie. ten ostatni raz poudawajmy, że jesteśmy szczęśliwi. razem. /happylove
|
|
 |
|
- Zobacz jaki mam świetny kubek z napisem "NAJLEPSZY CHŁOPAK NA ŚWIECIE" ! - I w związku z tym ? W końcu nie robią kubków z napisem "NAJGORSZY CHŁOPAK NA ŚWIECIE".
|
|
 |
|
wydaje mi się, że udało Ci się już o niej zapomnieć. tylko dlaczego zdradziłeś właśnie z nią swoją miłość? nie mów, że to był przypadek. nie tłumacz, że za dużo wypiłeś. alkohol i ty? to nic nie zmienia. procenty z tobą nigdy nie współgrały. jesteś takim egoistą, takim cholernym nieidealnym facetem a one obydwie o Ciebie walczą. nie potrafisz się zdecydować. wolisz tą z którą planowałeś przyszłość czy tą z którą jesteś od września i próbujesz jej wmówić, że kochasz? nie mów, że zapomniałeś o tych latach spędzonych z kobietą kochającą Cię za charakter a nie pieniądze. pamiętasz wspólne wakacje i ferie? pamiętasz jak tęskniłeś za nią? pamiętasz jaką radość sprawiałeś jej prezentami a jaką ona tobie? jesteś taki łatwowierny i naiwny. nigdy nie będziesz mógł się starać o nią z dnia na dzień, aby kiedyś stworzyć rodzinę. zabolało ją, że jest drugą, że nie może mieć Ciebie na własność. brat uwierz to co tworzyliście było bezsensu a takie idealne./ lalkowata
|
|
 |
|
Smutek zżerał ja od środka. Każdego dnia pożerał jej duszę. Stawała się co raz drobniejsza. Nie musiała się garbić by było widać jej kosteczki na karku i plecach. Nie musiała wciągać brzucha by policzyć żebra. Nie potrafiła jeść. Piła jedynie kawę z mlekiem. Cierpiała choć nie czuła już bólu. Była do niego przyzwyczajona. Miętowy sweter zwisał z jej ramion bezwiednie jak z wieszaka. Wystający obojczyk nadawał jej subtelności. Delikatnie przejechała po nim smukłymi palcami. Wydęła obfite usta do lustra. Nie malowała się, bo nie miała po co, nie miała dla kogo. Lecz pewnego dnia jej sens życia powrócił. Przygarnął ją drobną, z wyżartą duszą, ale za to z pełnymi nadziei, zielonymi oczami.
|
|
 |
|
Gdybym mogła wybrać między Tobą a innym, nawet pomimo krzywd wybrałabym Ciebie.
|
|
 |
|
Nawet gdyby jego obecność była trucizną. Zostałabym przy nim do momentu, aż umrę.
|
|
|
|