 |
|
nienawidzę tego uczucia zazdrości. \ ms.inlove
|
|
 |
|
gdybym traktowała cię w ten sposób w jaki ty traktujesz mnie, gwarantuję ci znienawidził byś mnie! \ ms.inlove
|
|
 |
|
tylko dlatego że masz kogoś nie znaczy że powinnaś zapominać o swoich przyjaciołach. \ ms.inlove
|
|
 |
|
uwielbiam słuchać plotek, dowiaduję się tyle rzeczy o sobie o których nawet ja nie wiedziałam. \ ms.inlove
|
|
 |
|
wysłałam do niego esemesa 'jestem na lotnisku czekam na samolot, życz mi szczęśliwego lotu.' nie odpisał, miło. \ ms.inlove
|
|
 |
|
a ten widok mojego kuzyna siedzącego przed klatka z dziewczyną i to jego nieśmiałe 'siema gocha' po czym robił się czerwony kiedy wchodziłam do klatki. bezcenne. \ ms.inlove
|
|
 |
|
czułam pustkę kiedy nie rozmawialiśmy ze sobą przez kilka dni. wiedziałam że coś się dzieje. nie miał czasu spotkać się na kilka minut pod blokiem. na nic nie miał czasu. szkoda.. - do nie dawna tak myślałam - jednak teraz wiem że zmarnowałam kilka miesięcy na wpajaniu sobie do głowy nadziei że coś z 'nas' będzie. teraz, wpajam do głowy że to palant itd, nie robię tego aby zapomnieć po prostu wiem jakim jest człowiekiem. \ ms.inlove
|
|
 |
|
bo ja po prostu nie jestem dziewczyną w której chłopak potrafi się zakochać. \ ms.inlove
|
|
 |
|
no i co ? wróciłam. jestem znowu w deszczowej Irlandii, i ? i jest mi tu lepiej niż w Polsce. czemu ? bo wiem że tu w tym miejscu zapomnę o tobie na dobre. mimo wszystko że tam byłam na samym początku, to wiem że tu to dobiegnie do końca. nie liczę na żaden kontakt z nim, po prostu chcę żeby było normalnie. nie brać jego osoby pod uwagę, a w szczególności nie myśleć 'a co on by o tym powiedział.' \ ms.inlove
|
|
 |
|
więc będę czekać. zawsze. \ ms.inlove
|
|
 |
|
za kilka dni znowu zacznie się śpiewanie kawałków ich troje, leżenie na środku schodów, przynoszenie kwiatków z parapetu na ławkę, a na wkurwioną minę nauczycielki krótkie 'no co?!', te miny, te spojrzenia, te bezcenne akcje, huk, kiedy kolejny kumpel bujając się na krześle spierdala się na podłogę. będą te klasówki z matmy, pisanie rozwiązań na gumce do ścierania i posyłanie ich kumpelom, lekcje angola kiedy cholera wie, gdzie masz długopis, czy zeszyt, a przewodnią czynnością jest rysowanie kutasów, polskie podczas których przy czytaniu biografii wychodzi, że Kościuszko urodził się w Mezopotamii, a ojciec Szekspira był 'rękawiczkiem'. źle nie będzie, nie z tymi ludźmi.
|
|
 |
|
widzisz, tęsknię za tym, jak odkładaliśmy wszystkie inne sprawy w kąt uważając je za mało ważne. jak zlewaliśmy na to, co można, czego nie, co trzeba, czego niewolno - bo mieliśmy swoje racje, swoje chwile, które spędzaliśmy po swojemu. brakuje mi tych oddechów, powolnych, które wcale nie gnały, nie wybiegały w przyszłość. brakuje mi Ciebie i odczucia, że Twoje miejsce jest wyłącznie tu, przy mnie.
|
|
|
|