 |
|
To jest coś zupełnie innego. To jest coś mocnego, niezniszczalnego, znajdującego się w moim wnętrzu. Tak, to moja miłość do niego.
|
|
 |
|
Chcę nieustannie gubić się pod Twoją bluzą. Wchłaniać Twój zapach, tuląc się mocno, do klatki piersiowej. Chcę wiedzieć, że cokolwiek by się działo, mogę tam zostać, bo tam jest moje miejsce - przy Twoim sercu.
|
|
 |
|
Robi to z premedytacją rozdzierając moje serce.
|
|
 |
|
Tak jak Ty do pewnych spraw muszę dorosnąć choć sytuacja próbuje mnie przerosnąć.
|
|
 |
|
Uczucia ? Jakie uczucia ? W tym świecie to słowo nie istnieje.
|
|
 |
|
Nie powinno mnie tu być. Powinienem być przy Tobie, przecież obiecałem. Gdziekolwiek jesteś, powinienem być z Tobą, tak przecież kiedyś powiedziałem. Więc zawiodłem, tak? Zawiodłem, bo nie dotrzymałem obietnicy. Zawiodłem, bo nie było mnie przy Tobie zawsze kiedy tego potrzebowałaś. Zawiodłem, bo nie mogłem ochronić Cię przed całym złem tego świata. Zawiodłem, wiem. Ale wiem też, że nie mogłem trafić lepiej. Mimo tylu potyczek, błędów i niedociągnięć byłaś obok mnie cały czas. Nie odeszłaś, nie zraziło Cię to, że mam tysiąc wad i nie jestem idealny. Nie mogłem trafić lepiej. Dzieli nas teraz miliony cząstek powietrza, wiele geosfer, warstwa ozonowa i każde kolejne zjawisko atmosferyczne. Jesteś wysoko, wiem to. Jesteś obok, czuję. Każdej nocy, każdego dnia. Dziś, przed Twoim grobem znów z Tobą rozmawiałem, a Ty gładziłaś moje policzki lekkimi powiewami wiatru. Dziękuję. \mr.filip
|
|
 |
|
Byłaś życiem, moim wymarzonym życiem. Ludzkim wcieleniem każdego uczucia, jakim mogłem Cię darzyć. Wszystkim co mogłem mieć w życiu, każdym najlepszym osiągnięciem. Spełnieniem wszystkiego, czego chciałem, pomysłem na każdy kolejny dzień, który dzięki Tobie stawał się lepszy. Każdym kolorem, jakiego chciałem w życiu. I pomyśl teraz jak się czuję, kiedy odchodząc zabrałaś ze sobą to wszystko. \mr.filip
|
|
 |
|
Przyjdź. Powiedz, że zostaniesz już na zawsze. \mr.filip
|
|
 |
|
Zadedykowałbym Ci tysiąc miłosnych piosenek. Obejrzałbym z Tobą setki komedii romantycznych. Powiedział, że jesteś wszystkim. Spacerowałbym z Tobą po parku. Oglądałbym jak tańczysz na swoich pokazach. Chodziłbym z Tobą do klubów. Znosiłbym plotkowanie wszystkich Twoich koleżanek, kiedy byłyby razem z nami. Dawałbym Ci bluzę gdy tylko byłoby Ci zimno. Odprowadzałbym Cię do domu. Budziłbym się przy Tobie. Broniłbym Cię. Nosiłbym Cię na rękach. Rozkładałbym Ci parasol kiedy padałby deszcz. Trzymałbym Cię za rękę przy każdej możliwej okazji. Ocierałbym łzy z Twoich policzków kiedy potrzebowałabyś tego. Przytulałbym Cie w kinie. Całowałbym Cię przy każdym uderzeniu Twojego serca. Robiłbym dla Ciebie wszystko, gdybyś tylko była. \mr.filip
|
|
 |
|
Słońc nauczyło mnie śmiać sie. Księżyc nauczył mnie marzyć. Gwizdy nauczyły mnie szlochac. Ty nauczyłeś mnie kochać
|
|
 |
|
Słońce niszczy cerę, odór spalin zatruwa płuca
Pali kwaśny deszcz, gdzieś od wschodu nadciąga burza
|
|
|
|