 |
|
ocierając brzegiem koszulki łzy ukucnęłam i pospiesznie zaczęłam wyplątywać sznurówkę z jednego buta. kiedy była już prowizorycznie uwolniona podniosłam się stając przed Nim z desperackim półuśmiechem. zawiązałam sobie kolorowy sznurek wokół nadgarstka, a drugi koniec wcisnęłam Mu głęboko w dłoń. podniosłam wzrok i wzbierając w sobie resztki sił spojrzałam Mu w oczy. - nie pozwól mi odejść.
|
|
 |
|
nieistotne, że kilka razy uderzyliśmy zębami o zęby drugiego, że nie minął mnie kilkakrotnie prawidłowo nosem, a nasze wargi niekiedy się gubiły. nieważne. to był Ten pocałunek, Ten moment, Ta chwila w której zrozumieliśmy, że nie potrafimy bez siebie żyć, że nawet jeśli chcemy trzymać się z dala - to cholernie mocne uczucie przez które serce zasuwa tak szybko, nam nie pozwoli.
|
|
 |
|
a to już choroba, że od kiedy jesteśmy razem, notki na fbl piszę Twoim ulubionym kolorem, bo wiem, że czytasz je każdego dnia./ martusiowata
|
|
 |
|
zdaję sobie sprawę z tego, że cholernie trudno z Nim być, że będę musiała zmierzyć się z tysiącem sprzeczek - zarówno tych o totalnie błahe sprawy, jak i o te poważniejsze, nieraz przepłaczę przez Niego całą noc, będę się martwić, dzwonić, pisać, a On będzie siedział w tym czasie zlany u któregoś ze swoich kumpli. dzień w dzień, kiedy próbuję Go przekonać, że warto, nieugięcie twierdzi, iż nie może, bo mnie zrani, a tego nie wybaczyłby sobie. ale ja wiem jedno - muszę żyć dalej, a bez Niego nie potrafię.
|
|
 |
|
z biegiem czasu stwierdzam, że byłam zbyt pobłażliwa dla siebie, za dużo sobie pozwalałam, olewałam konsekwencje, a zwracającym mi uwagę dorosłym potrafiłam wybuchnąć w twarz bezczelnym śmiechem, teraz myślę, że wystarczyłoby trochę dyscypliny dla samej siebie a dziś byłabym grzeczną, ułożoną i rozważną nastolatką, której w głowie nie szlugi, imprezy ale nauka . tylko kogo ja oszukuję ? - wcale nie chciałabym taka być .. - smajl_
|
|
 |
|
wgniatając, zgaszonego szluga w ziemie, obiecałam sobie, że to już koniec, że nigdy nie dam się ponownie skrzywdzić. nie masz już wstępu do mojego serca, kminisz. ? - smajl_
|
|
 |
|
nie jest mi wszystko jedno. kiedy tylko Go widzę coś mimowolnie rozdziera mnie od środka, a serce drapie cholernie na znak tego, że chciałoby się znaleźć dużo bliżej Jego torsu. przyznaję - tęsknię. brakuje mi Go, w każdej chwili, przy każdym oddechu. ale obiecałam Mu. przyrzekłam, iż nie zbliżę się wystarczająco blisko, żeby a nuż nie miał możliwości zranienia mnie.
|
|
|
|