 |
lepisz się, lepisz się, kochany,
od słów tak słodko zakochanych...
|
|
 |
to, że jesteś samotny
zauważasz dopiero wtedy gdy przeszukujesz listę kontaktów i widzisz,
że tak naprawdę porozmawiać możesz tylko sam ze sobą.
|
|
 |
To nie smutek, nie dziś. Teraz muszę
wziąć się w garść i wyjść do Ciebie
w deszcz tylko po to żeby zobaczyć
czy jest ok, zobaczyć czy Ona nie
zraniła Ciebie za bardzo.
|
|
 |
Na niebie zebrały się ciemne chmury
– i jak być tu szczęśliwą?
|
|
 |
-Potrzebuję Twojego ciepła,
Twoich pocałunków…-Mówiła
Trzymając w ręku jego fotografie.
-Ej. Młoda czemu gadasz do siebie?
-emm.. zdawało Ci się.
|
|
 |
-Nie rozumiem czemu jak nas
zobaczyła, nie podeszła się przywitać.
-Pewnie nadal Cie kocha i nie może
znieść widoku Ciebie z inną.
|
|
 |
Dzisiaj nie obchodzi mnie Twoje
zdanie, zrobisz to co będę chciała
i nie będziesz mógł mi się sprzeciwić
bo staniesz się niewinną marionetką
w moich rękach.
|
|
 |
Twoje miłosne opisy nie są
już skierowane do mnie…
Nawet nie wiesz jak mnie to boli.
|
|
 |
-Jesteś fałszywy!
-Nie bardziej niż ty!
-Ja nikogo nie okłamywałam
mówiąc że Kocham!
|
|
 |
Siedzę skulona na wiklinowym fotelu
i patrząc w bezchmurne niebo zastanawiam
się co zrobiłam nie tak, dlaczego moje
życie tak bardzo się zmieniło, dlaczego
wszyscy, których kochałam odeszli.
|
|
 |
każdego poranka,
ubieram na siebie za duży sweter i biegnę na taras,
aby powitać dzień porannym papierosem.
uśmiecham się do wschodu słońca, naiwnie wierząc,
że ten dzień, okaże się mniej pusty, niż poprzedni ..
|
|
 |
Krzycze. Ty nie mozesz mnie powstrzymać.
Mój ból jest twoim bólem, i napełnia mnie ekstazą.
Wiekszą niz da sie to wyrazic słowami.
|
|
|
|