 |
|
rozkruszona jak kawałek ciasta na talerzu
|
|
 |
|
bajeruję ze słoneczkiem, przeganiając czarne chmury.
|
|
 |
|
Lubię ten 'nasz świat' kochanie.
Lubię go, bo jest on tylko dla nas, bo daje mi on jakąś energię
|
|
 |
|
W chłodny poranek policzek przy policzku. Dziś nie wstajemy.
|
|
 |
|
dla Ciebie mknę przed siebie w elektrycznym świecie, wwpadam.
|
|
 |
|
tak strasznie pasujesz do mojej barwnej przyszłości.
pachniesz, przesiąkłeś nią.
|
|
 |
|
toniemy jak kochankowie z brukowca,
których czeka tragedia, bo ta sprzeda się najlepiej.
|
|
 |
|
uwiodła mnie przepaść jednego spojrzenia
|
|
 |
|
szczęściem był kolor jego oczu, jego śmiech,
jego obecność.
|
|
 |
|
w filiżance kawy szukam kolorów życia
|
|
 |
|
fermentacja płynu myślowo - uczuciowego.
|
|
|
|