zastąpiłas jej dawną mnie. dawną mnie która gdzies tam jeszcze jest , ale nie umie wyjść na zewnątrz i patrzy jak jej szczęście kruszy się na miliony kawałeczków których nie da się psokładać.
i znów. znów zaczynają się dni kiedy cierpię i udaję że wszystko jest okej. mam ochotę oderwać się od tego wszystkiego i uciąć wszelki kontakt z całym światem. ale wtedy pokazałaym że cierpię, a pytań na ten temat bym nie zniosła.