 |
|
cz.2 'córeczko,muszę ci coś powiedzieć..mam raka,muszę mieć wkrótce operację.' łzy mimowolnie spłynęły,nie potrafiłam ich opanować,nie potrafiłam nic odpowiedzieć na to,co usłyszałam,nie mogłam w to uwierzyć. strach zawiązał mi usta,nie byłam nawet w stanie powiedzieć,że będzie dobrze,ale w sumie po co miałabym to wypowiedzieć,skoro ja sama w to nie wierze? mamusiu,wiem,że ci ciężko myśleć pozytywnie,wiem to i rozumiem. teraz nastał czas,kiedy muszę być przy Tobie,spędzać z Tobą jak najwięcej czasu,bo każdy dzień dla Ciebie teraz jest walką. mam wielkie wyrzuty do siebie za to,że zbyt często byłam okropna względem Ciebie. wiem,jak wiele razy Cię zawodziłam a Ty mimo wszystko dawałaś mi kolejne szanse,by mi zaufać. nie chcę nawet myśleć,że któregoś dnia może Cię zabraknąć.kocham cię mimo wszystko i przepraszam za każdy mój błąd,który zadał ci ból.jestem z Tobą,pamiętaj że czuję to samo co Ty.
|
|
 |
|
Miłość, to jest kwiat co pachnie najpiękniej, trzeba go traktować umiejętnie, no pewnie. Lojalność, przewyższa pokusy bez wyłamy. Każdy prawdziwy mężczyzna w tym nie może dać plamy. / Bonus RPK
|
|
 |
|
Za małolata wypił nie jedną kratę. Pół serio pół żartem, nie raz biegał z blantem. / Karat NM
|
|
 |
|
Życie, każdy ma receptę na poprawę.
Wystarczy tylko chcieć przy tym pierdolić obawę. / Bonus RPK
|
|
 |
|
Szacunek do braci, szacunek do mamy.
To prosty rachunek - szanuj, będziesz szanowany. / Bonus RPK
|
|
 |
|
Nie przepierdalam floty na głupoty. / Bonus RPK
|
|
 |
|
''zapomniałem,po co żyję i niczego nie jestem pewien.''
|
|
 |
|
''moja pamięć krzyczy-wtedy mogłeś więcej''.
|
|
 |
|
nie chce tak żyć,to mnie dobija.
|
|
 |
|
lepiej zamilcz,bo ranisz moje serce.
|
|
 |
|
Umieram tu z wolna. To miejsce mnie pożera, jest jak złowroga otchłań, która nie pozostawia po sobie nadziei na cokolwiek lepszego, dopuszcza się całkowitej destrukcji. Upadam. Leżę tu, łzy płyną po lodowatych płytkach podłogi. Muszę wstać. Muszę biec, tylko nie mam nóg. Nie działają, nie mają motywacji. Boję się. Nie mogę tu zostać. Zginę tu. Zaczynam się czołgać, nie mogąc wstać. Mija kilka sekund, kiedy pojawia się kolejny paraliż. Pójdę... pójdę, jeśli zapewnisz, że dogonisz moje kroki i znów poczuję ciepło Twoich dłoni.
|
|
 |
|
''jestem blisko,lecz jeszcze nie tam gdzie chcę być.''
|
|
|
|