 |
|
gdzie twój stęskniony szept?
|
|
 |
|
moja sukienka, w której, tak mnie uwielbiałeś, leży teraz na dnie szafy. nie założę, jej już więcej. zbyt wiele wiążę, z nią wspomnień.
|
|
 |
|
tak wiele rzeczy powinnam Ci powiedzieć. wyliczyć, ile to razy o Tobie śniłam i ile razy nie mogłam przez Ciebie zasnąć. udowodnić Ci, że mam uśmiech przeznaczony tylko dla Ciebie.. i spojrzenie takie też mam .
|
|
 |
|
Bo Ty uśmiechasz się prosto w moje serce.
|
|
 |
|
idę powoli.. z nadzieją, że zaczniesz mnie gonić.
|
|
 |
|
chciałabym ci pomóc, serdecznie z serca, ale to tak jakby slepiec, miał prowadzić ślepca..
|
|
 |
|
witaj w teatrze lalek, elita w pierwszych rzędach.
|
|
 |
|
jednym spojrzeniem burzysz mi całą konstrukcję.
|
|
 |
|
a twoje słonko jest od rana za chmurą i ma oczy spizgane holenderską naturą..
|
|
 |
|
mieszkam w mieście gwiazd, pierdole was, mam własną jazde..
|
|
 |
|
chcę to co umiesz ty, wiesz, ty umiesz kochać..
|
|
|
|