 |
|
wiesz, że nie jaram.. weź za mnie bucha. głęboko w płuca, za wszystkie nasze dni!
|
|
 |
|
jeśli lubi to przyniesie żelki.
|
|
 |
|
i niby nie pisaliśmy o niczym ważnym, ale podnosił mi się poziom endorfin we krwi, kiedy widziałam jak świeci się okienko z Twoim imieniem na pasku zadań.
|
|
 |
|
w tamten styczniowy wieczór też padał śnieg.
|
|
 |
|
`ukraść nam życie, ukraść słowa, dla nich zdrada to plac zabaw.
|
|
 |
|
w kaloszach ze szczęścia po błękitnych kałużach nieba.
|
|
 |
|
- mam byc szczera, czy romantycza ? - pijana
|
|
 |
|
szukając sensu, życia, potykam się o nieprzespane noce i niespełnione, wciąż, marzenia.
|
|
 |
|
- Nie rozumiem czemu ona tak na niego reaguje, on nie jest wcale taki ładny i nie wyróżnia się specjalnie z tłumu. A ona jak ta wariatka krąży wzrokiem po jego ciele, wzdycha, trzęsie się i śmieje rumiana gdy się do niej odezwie. - Może po prostu go kocha.
|
|
 |
|
a ona postanowiła, sobie, że wygra wojnę z miłością. że będzie walczyć aż do końca, że nie polegnie i się nie zakocha.
|
|
|
|