 |
|
po rozżarzonych węglach pewnie kroczyć!
|
|
 |
|
bo dziś jestem zwyczajną dziewczyną, bez ubarwionych rzęs, bez ułożonych włosów z lodowatymi rękami i mokrymi oczami - marznę od środka. nie wstydzę się swoich słabości, teoretycznie nie. konstrukcja naszego szczęścia jest taka krucha.
|
|
 |
|
mam ciebie, jesteś mostem. jedynym nie spalonym.
|
|
 |
|
jesteś nadzieją, która sprawia, że wciąż ufam.
|
|
 |
|
jesteś siłą, która sprawia, że wciąż idę.
|
|
 |
|
jesteś światłem, które mnie prowadzi.
|
|
 |
|
przecież widzę jak patrzysz, ej.
|
|
|
|