 |
|
Gdy się zapomnisz jesteś martwy
Dzieciak jak widzisz sam sobie rozdaje karty
|
|
 |
|
Jestem gotowy stawie temu czoła
Przyjdę z pomocą jeśli tylko mnie zawołasz
|
|
 |
|
Ludzie zawodzą pomimo szczerych chęci
Niektóre chwile chcę wymazać z pamięci
|
|
 |
|
Musze zapomnieć, to wszystko jest bez sensu
Nie chce więcej się pojawić o złym czasie i w złym miejscu
|
|
 |
|
zaufaj ze szczęścia
rozpierdala mi serce, i kiedy na szare
mury tu kładę palce, mówię dzięki, bo nie
byłoby mnie tu, gdybym wychował się w mydlanej bańce
|
|
 |
|
olałem pierdolenie w stylu zejdź na ziemię
|
|
 |
|
wkurwiony dzieciak czuł cholerną presję
choć to kolegom wydawało się śmieszne
|
|
 |
|
Tu na osiedlach trwa przetarg na szczęście
wielu wymięka wpada w letarg najczęściej
|
|
 |
|
ale to nie o to cho, niektórzy lecą
za wysoko, bo jeżeli masz zjebać życie, to po co to?
|
|
 |
|
kiedy tu śpi getto, kiedy padał deszcz
słuchałem z nieba tych łez, które tu pił beton
z tymi, co na miecha mieli parę tysi netto
|
|
 |
|
Chcę cię wykasować z pamięci
Myślałaś, że umiesz kręcić tyłkiem
Chwilkę, nic nie umiesz, rozumiesz?
|
|
 |
|
Zmieniło się nie do przewidzenia
Pocałunek, gest, jedno słowo
Myślisz, że rozmawiasz z inną osobą
|
|
|
|