 |
|
pierwszy smutek i żal gorzkie zły są mi obce
tylko czasem miotają mną te chore emocje
|
|
 |
|
może zacznę od tego ze się znów w nie wyspałem, całą noc rozmyślałem
|
|
 |
|
I pieprze to uczucie co dawno już wygasło
|
|
 |
|
I widzę Cię chłopaku jak twoje ręce drżą
I w akcie desperacji przytulasz siostrę swą
|
|
 |
|
Kreślić Ciebie w słońcu zastanawiając się co poszło źle.
|
|
 |
|
grałam w jasełkach i wiem co to hollywood, dziwko.
|
|
 |
|
wypełniasz moje życie szczęściem po brzegi możliwości.
|
|
 |
|
bawili, pili, palili, nie stracili ani chwili.
|
|
 |
|
Nie opuszczam ludzi, jestem przy nich cały czas, nawet, gdy mi prosto w twarz mówią najtrudniejszą z prawd, ale szanuję tych, co odpłacają mi tym samym reszcie mówię nic prócz tego, że się znamy.
|
|
 |
|
Świat jest mi obojętny, to co działo się kiedyś to rozdział zamknięty .
|
|
 |
|
I jakby tego było mało, uczuć przykry finał, ten typ to wcale nie był Karol tylko Karolina .
|
|
 |
|
Jestem świadoma swoich wad, ale Ty też popatrz w lustro, dni te trafił szlag, nie łudź się, nie wrócą..
|
|
|
|