 |
|
To nie zima, to serce owinięte w bandaż Po Twoim odejściu.
|
|
 |
|
nie uśmiechaj się tak, bo namaluje Ci na zębach takie małe penisy i będziesz mieć chujowy uśmiech!
|
|
 |
|
` i nie słyszałeś mnie i nie rozumiesz jak funkcjonuje miłość!
|
|
 |
|
- przykro mi to Pani oznajmić , ale jest Pani nieuleczalnie chora . - co .. ? na co ? - na miłość , proszę Pani .
|
|
 |
|
a jeśli dla Ciebie coś znacze, okaż to choćby najmniejszym gestem
|
|
 |
|
-przepraszam.. -za co? -za to, że nie potrafię kochać
|
|
 |
|
Jak tak bardzo będzie chciał wejść do twego serca, to i klucz nie będzie mu potrzebny. Rozpierdoli drzwi łomem.
|
|
 |
|
na dzień dobry i na dobranoc. na każdą sekundę pomiędzy.
|
|
 |
|
Czasem chodzi wzdłuż ulicą . Jej dłonie marzną, bo jak zwykle nie wzięła rękawiczek w nadziei, że zauważysz jej skostniałe z zimna dłonie i wpadniesz na pomysł, by ogrzać je w swoich . On nie jest Tobą .Ten debil nigdy tego nie rozkminił .
|
|
 |
|
nie mogą uspokoić bicia serca i przyśpieszonych oddechów
|
|
 |
|
uwielbiam uczucie stania na granicy i ten niedosyt po tobie.
|
|
 |
|
powiedz mi, czy można kochać kogoś tak szalenie, że aż do utraty tchu ?
|
|
|
|