 |
|
ja znowu jestem sam, pisze tekst i popijam whisky z colą.
|
|
 |
|
Jest tak samo, może tylko trochę smutno
i nie mówisz dobranoc i nie mogę przez to usnąć
i może trochę pusto i znowu jest to rano
i znowu uwierzyć trudno, że marzenia się spełniają.
|
|
 |
|
jak spotkasz ich pozdrów i spytaj jak żyją,
bo łączyło nas więcej niż przyjaźń i piwo..
|
|
 |
|
coś pękło, kiedy przyszła codzienność,
i wiesz co, zaczęli żyć na odpierdol.
|
|
 |
|
są serca przez które nie moge oddychać
i mimo że to boli ucze sie żyć bez powietrza.
|
|
 |
|
wiem, że nie jest tak samo, a ponoć nikt sie nie zmienił..
|
|
 |
|
na twarzy zero zmartwień, w środku kawał zimnej bryły.
|
|
 |
|
my nie odpuszczamy z niektórymi po dziś dzień udajemy, że sie nie znamy
i co z nami? już raczej nic kurwa,
nie ma nas, jestem ja i nabita lufka.
|
|
 |
|
aa chciałam uciec stąd i Ciebie zabrać.
|
|
 |
|
ja, Ty, oni, bloki, browary, rap w głośnikach. to wszystko i jeszcze więcej znajdziesz pod słowem 'my'.
|
|
 |
|
Możesz mnie nienawidzić, to świadczy o tym, że zazdrościsz .
|
|
 |
|
coś czuję, że te wakacje pierdolną w mgnieniu oka..
|
|
|
|