głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika demented01

potrzebuję wczoraj!

dorottya dodano: 27 kwietnia 2011

potrzebuję wczoraj!

uśmiechała się na samą myśl o nim  jednak udawała  że nie jest dla niej nikim ważnym. tęskniła każdego dnia  skrywając wszystko głęboko w sobie

dorottya dodano: 27 kwietnia 2011

uśmiechała się na samą myśl o nim, jednak udawała, że nie jest dla niej nikim ważnym. tęskniła każdego dnia, skrywając wszystko głęboko w sobie

i codziennie budziła się z płaczem   bo nie umiała przestać kochać

dorottya dodano: 26 kwietnia 2011

i codziennie budziła się z płaczem , bo nie umiała przestać kochać

czy wygrywam  mimo że stale przegrywam?

dorottya dodano: 26 kwietnia 2011

czy wygrywam, mimo że stale przegrywam?

jak ten szary świat malować?

dorottya dodano: 26 kwietnia 2011

jak ten szary świat malować?

potrafisz oddychać  ale nie potrafisz żyć

dorottya dodano: 26 kwietnia 2011

potrafisz oddychać, ale nie potrafisz żyć

wyrwał jej parasolkę z dłoni i kazał się gonić w deszczu. jej trampki tonęły w kałużach  a włosy kręciły się na wszystkie możliwe strony.   jesteś bezlitosny!   wykrzyknęła z dziecięcym wyrazem twarzy. podbiegł do niej i czule całując w czoło  wręczył parasolkę do dłoni. wziął ją na ręce. niósł ją tak przez całą drogę  aż doszli do jej domu. ściągnął delikatnie jej trampki i położył na kaloryferze. wziął ręcznik i zaczął bezszelestnie wycierać jej włosy.   przepraszam  kochanie.   powiedział  patrząc jej prosto w oczy.   chciałem Cię przygotować ...   na co? wykrztusiła z niezrozumieniem  wypisanym na twarzy.   na moje odejście.   wyszeptał  spuszczając swój speszony wzrok.   na co?!   zaczęła krzyczeć.   spokojnie  kochanie. to był sprawdzian. oblałaś. nie poradzisz sobie beze mnie  zostaję.   odetchnęła z ulgą. wtulając się w Jego muskularne ramiona  wyszeptała  że jeszcze jeden taki numer  a osobiście go zabije. tak dla sprawdzianu.

dorottya dodano: 26 kwietnia 2011

wyrwał jej parasolkę z dłoni i kazał się gonić w deszczu. jej trampki tonęły w kałużach, a włosy kręciły się na wszystkie możliwe strony. - jesteś bezlitosny! - wykrzyknęła z dziecięcym wyrazem twarzy. podbiegł do niej i czule całując w czoło, wręczył parasolkę do dłoni. wziął ją na ręce. niósł ją tak przez całą drogę, aż doszli do jej domu. ściągnął delikatnie jej trampki i położył na kaloryferze. wziął ręcznik i zaczął bezszelestnie wycierać jej włosy. - przepraszam, kochanie. - powiedział, patrząc jej prosto w oczy. - chciałem Cię przygotować ... - na co? wykrztusiła z niezrozumieniem, wypisanym na twarzy. - na moje odejście. - wyszeptał, spuszczając swój speszony wzrok. - na co?! - zaczęła krzyczeć. - spokojnie, kochanie. to był sprawdzian. oblałaś. nie poradzisz sobie beze mnie, zostaję. - odetchnęła z ulgą. wtulając się w Jego muskularne ramiona, wyszeptała, że jeszcze jeden taki numer, a osobiście go zabije. tak dla sprawdzianu.

i te krótkie momenty  kiedy czułam  że Ty czujesz to samo

dorottya dodano: 26 kwietnia 2011

i te krótkie momenty, kiedy czułam, że Ty czujesz to samo

chodź  poudajemy  że zwariowaliśmy na swoim punkcie

dorottya dodano: 26 kwietnia 2011

chodź, poudajemy, że zwariowaliśmy na swoim punkcie

i ten jego cholernie słodki uśmiech  który doprowadza mnie do szaleństwa! !

dorottya dodano: 26 kwietnia 2011

i ten jego cholernie słodki uśmiech, który doprowadza mnie do szaleństwa! !

i nadchodzą takie wieczory  gdy słuchając muzyki szukasz sensu życia.

dorottya dodano: 26 kwietnia 2011

i nadchodzą takie wieczory, gdy słuchając muzyki szukasz sensu życia.

łzy się skończyły. a ból? a ból... pozostał

dorottya dodano: 26 kwietnia 2011

łzy się skończyły. a ból? a ból... pozostał

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć