 |
|
Jak smutek na dnie jej serca, smutek bez końca,
przez niego pokochała zachody słońca
|
|
 |
|
Więc proszę poczekaj, daj mi czas.
Bym drobnym uśmiechem zmienił coś w nas.
|
|
 |
|
Tak miało być, choć o tym nie wiedziałam
zmieniłeś mnie, choć zmienić nic nie chciałam.
|
|
 |
|
mogę dać Tobie wszystko i być Tobie tak bliskim, i chcę tylko Ciebie w zamian, bo to Ty jesteś tym wszystkim.
|
|
 |
|
i teraz wiem jak to życie można łatwo przegrać
|
|
 |
|
Znajomi? Ilu z nich dziś mijam obojętnie
I to ta obojętność tak rozbija mnie kompletnie
|
|
 |
|
Przez tyle lat nie rozumiem określeń,
że szczęście znajdzie nas raczej później, niż wcześniej
|
|
 |
|
W sercu zawsze z godłem, latam wysoko, jestem orłem, dajecie mi paliwo niczym Orlen.
|
|
 |
|
Taka już kolej rzeczy urywki z życia bledną,
to co mnie przerażało dziś staje się komedią
|
|
 |
|
Moje nudne imię, z Twoich ust, brzmi zupełnie inaczej.
|
|
 |
|
chce Ci dac co najlepszego mam w sobie , nie wiem dlaczego to robie , pewnie dlatego ze to wciaz siedzi w mojej glowie
|
|
 |
|
Nadchodzi chwila w której zdajesz sobie sprawę, że nie chcesz być jak ludzie, którzy Cię otaczają. Nie chcesz być taki jak dupek, któremu przywaliłeś. Nie chcesz być taki jak Twój ojciec, albo Twój brat, ani jak nikt z Twojej rodziny. Nie chcesz być taki jak sędzia. Nie chcesz być tym, kim jesteś. Chcesz uciec. Chcesz uciec jak najdalej. / Trzy metry nad niebem
|
|
|
|