 |
|
Dobrze wiem, że nadal o mnie myślisz. Natłok myśli nie pozwala spokojnie spędzić Ci wieczoru.
|
|
 |
|
Kiedy przyszłam do szkoły, po mojej, ponadtygodniowej nieobecności, na mój widok, uśmiechnął się, po czym podszedł do mnie, przytulił mnie i nerwowo zaczął grzebać w plecaku, szukając czegoś. po chwili wyciągnął małą, kolorową torebeczkę. wręczył mi ją i powiedział: 'długo cię nie było, chciałem dziś wpaść i dać ci to, bo wiesz. dziś mija rok, odkąd jesteśmy razem'. uśmiechnął się nerwowo, pocałował i poszedł pod klase. ciekawa tego, co było w środku, wyjęłam, dość duże, pudełeczko ze złotym napisem APART. otworzyłam je, a przed moimi oczami pojawiła się srebrna bransoletka, z wygrawerowaną datą sprzed roku, a z drugiej strony, nasze inicjały. z oczu poleciały mi łzy. zauważył to spod swojej klasy, podszedł do mnie i przytulił, po czym do ucha wyszeptał mi kojące słowa 'kocham cię i będę przy tobie zawsze, skarbie, obiecuje'. ♥./Shandi
|
|
 |
|
- Wychodzisz gdzieś, skarbie? - Tak, na spacer. - To powiedz temu spacerowi, żeby odprowadził Cię za dwie godziny do domu./ net.
|
|
 |
|
Jeszcze Tylko Kilka Lat , miesięcy , dni , godzin , sekund aż wkońcu umre ja i moje wspomnienia . / opanuj_downa_
|
|
 |
|
Zawsze będą kobiety piękniejsze, zgrabniejsze, mądrzejsze ode mnie, lecz tamte inne przestają mieć znaczenie, gdy pojawia się on. W jego oczach jestem tą najlepszą i to ma dla mnie największą wartość.
|
|
 |
|
"Nie pamiętam daty, co miałeś na sobie i jaka była pogoda, gdy się poznaliśmy. Pamiętam tylko, że powiedziałeś ''cześć'' głosem, który brzmiał jak miłość."
|
|
 |
|
Każdy dzień zaczyna się od jego imienia i na nim się kończy.
|
|
 |
|
“ Pochylona nad kłębami wonnej herbacianej pary, płakała. Płakała z żalu za przeszłością i ze strachu przed przyszłością." - S.King
|
|
 |
|
Gdyby zapisać moją psychikę na stronach książki bez wątpienia stała by się światowym bestsellerem. Gatunek trudny to sklasyfikowania.
|
|
 |
|
"Nasze życie jest jak taki pan w cyrku który kręci talerzykami na pałeczkach , tak żeby żaden z nich nie spadł. Zaczyna od jednego. Rozkręca go i dodaje kolejny talerzyk. Potem następny i następny. W jakiejś chwili musi się wrócić, bo te pierwsze kręcą się już wolniej, chwieją się niebezpiecznie. […] A wystarczy chwila nieuwagi, nawet tego nie zauważamy, a w końcu jakiś talerzyk spada. Potem może się okazać że właśnie spadł ten najcenniejszy.
|
|
 |
|
Każdy dzień może zaskakiwać..
|
|
|
|