 |
|
Niektórzy ludzie czynią świat wyjątkowym tylko dlatego, że są.
|
|
 |
|
Chcę po prostu ułożyć sobie życie ...
|
|
 |
|
Nie biegnij za szybko przez życie bo najlepsze rzeczy
zdarzają się nam wtedy, gdy najmniej się ich spodziewamy.?
|
|
 |
|
Tak, olej mnie, co tam. Poradzę sobie, ale pamiętaj że później ja odwdzięczę
się ty samym. I wtedy będziesz miał okazję poczuć się jak ja w tej chwili.
|
|
 |
|
- przynajmniej nie masz tych opisów z neta . ; ) - no z ksiązki , zycie sie nazywa , czytałeś . ? bo ja jestem na 15 rozdziaaale . ; ) / lolus12161
|
|
 |
|
Dalej palisz, dalej pijesz, dalej jesteś nieszczęśliwa, dalej spadają Ci stopnie w dół.
- dalej go kocham mamo.
|
|
 |
|
nie muszę zasypiać z nudów na każdej lekcji .
wystarczy komórka, numer do ciebie
i miejsce w ostatniej ławce.
|
|
 |
|
rozum: ja go nie kocham.
serce: nieprawda.
|
|
 |
|
Bo najgorsze jest przeczucie kiedy wiesz, że się nie uda, a mimo wszystko z dnia na dzień bardziej go kochasz.
|
|
 |
|
i gdy podbiegam do Niego z płaczem, pierwsza rzecz, którą mówi "kogo mam skopać, Kochanie?"
|
|
 |
|
Naiwna . Znalazła czterolistną koniczynkę i myślała, że będzie szczęśliwa. Tak więc pobiegła do niego i powiedziała jak go bardzo kocha. On odszedł z zapłakanymi od śmiechu oczyma.
|
|
 |
|
Siedzieli u niej w domu. Oglądali jakiś bezsensowny program. Nagle ona wypaliła 'Pamiętasz tego Konrada z imprezy?' Zesztywniał. 'A bo co?' Uśmiechnęła się. 'Był ostatnio na urodzinach Kamila. Powiedział, że chce ze mną być i będzie na mnie czekał.' Wyszedł na taras. Zapalił papierosa. W momencie, gdy do niego podchodziła wybuchnęła śmiechem. Spojrzał na nią pytająco 'Przepraszam Kochanie, ale uwielbiam, kiedy się tak denerwujesz.' Znów zatruł płuca dymem. Wyciągnęła mu fajkę z dłoni. Pocałowała delikatnie i wciągnęła z powrotem do pomieszczenia. 'Zabiję go, mogę?' Zaczęła się śmiać. Rzuciła w niego poduszką. 'Ooo nie! Wiesz, że właśnie zaczęłaś wojnę?' Prychnęła. 'Że niby mam się bać?' Biegali po całym domu z poduszkami w rękach i uśmiechami na twarzach. W końcu ją złapał. Objął w pasie i podniósł wysoko. Zaczęła krzyczeć 'Puść mnie wariacie!' Postawił ją na ziemi, ale wciąż trzymał dłonie na jej biodrach. 'Nie puszczę Cię. Tym bardziej, że czeka na Ciebie jakiś frajer.?
|
|
|
|