 |
|
Podejdź, przytul się, jeszcze przyjdzie czas na rozpacz. To Twoje łzy znów, popatrz drżą w moich oczach. Zgubiłaś się wiem, ale już dłużej nie odpychaj, już dobrze, spokojnie, nie płacz, wolniej oddychaj. / ?
|
|
 |
|
To że Cię już nie ma nie znaczy, że Cię nie pamiętam. Ciągle o Tobie myślę, pamiętaj. [ proelosiak ]
|
|
 |
|
Zarzucę włosami, słodko się uśmiechnę, przechodząc obok Ciebie będę seksownie poruszać biodrami i dam ci do zrozumienia, ze tez potrafię łamać serca...:D
|
|
 |
|
Przez otwarty obraz lustra do marzeń fantazji...:D
|
|
 |
|
Przestałam czekać na smsy. Nie czekam na wiadomość na gadu. Odzwyczaiłam się. Nie jest mi smutno, gdy się nie odzywasz. Nie płaczę jak głupia, gdy usłysze tylko Twoje imie. Na dzień dzisiejszy mam po prostu wyjebane. [ dagd ]
|
|
 |
|
jej wyuzdanie w seksie zawstydziło by dziwkę .
|
|
 |
|
[CZ.2]Podniosłam na niego wzrok zdziwiona,że pamięta o dacie naszego pierwszego pocałunku.Cała pierwsza klasa wpatrywała się w nas w skupieniu czekając na to co wydarzy sie za chwilę.Nie mogłam wydobyć z siebie głosu.Od tak dawna próbowałam zapomnieć o kolorze Jego brązowych oczu,które wpatrywały się we mnie tak jak tego dnia-Podkreśliłam Ci kilka uwag,ale nawet z nimi praca jest genialna-rzekła polonistka przywracajac nas do rzeczywistości.Położyła pracę na brzeg biurka-Dziękuję,to wszystko.A.I pomyśl o tym opowiadaniu-dodała.Szybkim ruchem podniosłam się-Przepraszam-wyjąkłam patrząc pod nogi.Chciałam by zrobił mi miejsce,bym mogła wyjść-To ja powinienem Cię przeprosić już dawno temu za to co zrobiłem-powiedział,lecz nadal uniemozliwiał mi przejście.Nauczycielka na te słowa podniosła na nas wzrok-Adrian,swoje sprawy załatw poza szkołą,a teraz wypuść ją-No niech pani da mu szanse!-doszły mnie słowa jakiegoś pierwszaka.Łzy cisły mi sie do oczu,lecz nie mogłam wykonać żadnego ruchu.|| pz
|
|
 |
|
[CZ.1] -Mogę zająć pani chwilkę?-spytałam wchodząc do klasy polonistki.-Chodzi o prezentację?Jasne wejdź- powiedziała biorąc ode mnie pracę-A spoko pierwszaki-pomyślalam z ulgą zajmując pierwszą ławkę od sciany oczekując,aż nauczycielka skończy czytać i przedstawi mi swoje uwagi.Wyjęłam z kieszeni telefon i już chciałam zacząć pisać smsa,gdy do klasy wszedł chłopak-Mógłbym napisać sprawdzian z wczoraj?-Spytał.Nie musiałam podnosić głowy,by wiedzieć kto to.Doskonale znałam ten głos,jednak mimo to zrobilam.Nasz wzrok sie spotkał oczekując dalszego przebigu wydarzeń.-Tak,zajmij miejsce obok koleżanki-powiedziała wskazując miejsce obok mnie.Podała mu sprawdzian i wróciła do czytania mojej pracy.Czułam sie zakłopotana nerwowo bawiąc się klapką od telefonu.Po chwili oczy polonistki sie zaszkliły.Wyjęła chusteczkę i otarła łzę-Pięknę..-szepnęła.-Aż się wzruszylam.Nie myślałaś o napisaniu opowiadania?-spytała speszona-Np o 31 październiku 2009r.-wtrącił chłopak siedzący obok.|| pozorna
|
|
 |
|
Jacy Ci dresiarze są troskliwi zawsze gdy koło nich przechodze pytaja : ' Masz jakiś problem '
|
|
 |
|
Urodzeni do imprezowania, zmuszeni do nauki.
|
|
 |
|
wszystko co nielegalne strasznie mnie pociąga.
|
|
 |
|
Mam dość czarnych poniedziałków, złowieszczych wtorków, śród i czwartków bez większego sensu by zapłakiwać się weekendami.
|
|
|
|