 |
|
- opryszczka mi się zrobiła.. - trzeba było się tyle nie całować! - yhym, chyba emotikonami na gadu.
|
|
 |
|
Nadzieja - to największe skurwysyństwo,
jakie wyszło z puszki pandory / Stephen King
|
|
 |
|
masz problem, że oddycham twoim tlenem To złap go w słoik i przypierdol cenę.
|
|
 |
|
przyprawiasz mnie o przedwczesne skurcze komorowe. ♥
|
|
 |
|
znajomość przez kabel, na realu jedynie zwykłe 'cześć'. / definicjamiloscii
|
|
 |
|
a Ja mam juuż 100 coś kapsli z TYMBARKA ;d
|
|
 |
|
pachniesz skurwysyństwem, kochanie.
|
|
 |
|
wzięłam muzykę za rękę, poszłyśmy razem na spacer.
|
|
 |
|
-ale cie-ciepło. -Ty przecież dygoczesz. - nie, ja ty-tylko mówię po-podwójnie / reklama z ery chyba ;D
|
|
 |
|
-kocham Cię- powiedział. Znalazłam się w jego ramionach, wtulając czoło w jego pierś, słuchając dudnienia jego serca. - ja też Cię kocham.- szepnęłam.
|
|
 |
|
bo czasem 1+1 daje 69. ale to już nasza wyższa matematyka.
|
|
 |
|
środek tygodnia, wolne od szkoły, godzina 8. mama wpada do mojego pokoju i odsłania żaluzję. mówi coś do mnie, a ja przytakuję tylko nadal będąc w fazie snu. wychodzi. podchodzę do okna zasłaniam rolety i rzucam się na łóżko przykrywając ciepłą kołdra po sam czubek nosa. godzina 11. mama znów robi wejście smoka w moim pokoju i krzyczy mi nad uchem że miałam odebrać paczkę od kuriera, a tak to musi jechać na pocztę. no przepraszam bardzo, ale przecież jak mnie budzi w środku nocy to wiadomo że ja nic nie zapamiętam. nawet tego nie przetworzyłam w swojej nieogarniętej głowie, a ta zwala winę na mnie. parodia kurwa. /happylove
|
|
|
|