 |
|
przyszedł do domu brat- pijany oczywiście. wziął od mamy fajka i zamknął się w łazience. ''maamo, znowu zaśnie na tym kiblu'' ''to weź, idź z nim gadaj'' ''no tak, ustanę pod drzwiami i będę z nim rozmawiać, jeszcze czego. chcesz to sama idź'' ' 'Radek, tylko tam nie uśnij' cisza. ''Radek!'' już głośniej woła mama. ''czego?'' ''nie zaśnij tam'' wyszedł z tekstem ''odwalcie się ode mnie. zobaczymy kto się będzie śmiał, jak nie będziesz mogła usiąść do kompa' powiedział do mnie zamykając pokój ''pojutrze sobie wejdziesz'' ''no, ej!'' ''co ej, co ej!? było się ze mnie nie śmiać'' zamknęłam się wiedząc. że zaraz i tak otworzy. "idź do niego, bo zaśnie to już nie wejdziesz'' ''wejdę, spokojnie' i nie minęło 20 minut, jak wyszedł z pokoju, drapiąc się po głowie z tekstem 'kurwa, po co ja zamknąłem te drzwi?''
|
|
 |
|
Pechowa rodzinka, udająca szczęśliwą. kosmiczne.
|
|
 |
|
Powoli się zbliżał,
jego serce biło lekko,
ale jej biło jakby
zaraz miało złamać żebro.
|
|
 |
|
Nastała cisza, z ich słów
zostało tylko echo.
|
|
 |
|
chodź. zbudujemy swoją miłość niczym Bob Budowniczy ze swoimi koparkami. mało romantycznie, ale za to jak skutecznie. /happylove
|
|
 |
|
twoja orbit w moich ustach. / smacker_
|
|
 |
|
Mimo, że wciąż nie wiem, czy to rzeczywistość, a me stopy zdobią kajdany poświęcenia. Wciąż nie potrafię wyrazić swych uczuć, lecz moje serce naprawdę kocha.
|
|
 |
|
nic nie muszę udowadniać, wiem ile jestem warta
|
|
 |
|
Ten pieprzony romantyzm, czyli browar, ketchup, hot-dog i dodatki. Chodź kochanie zjemy gówno na pobliskiej stacji / O.s.t.r
|
|
 |
|
- skoro zerwaliście, to znaczy, że wypijemy razem na tej wycieczce ?:D - no oczywiście :D i będziemy się ruchać :D / haha, taak. brakowało mi tych sms-ów :D
|
|
 |
|
w dzisiejszych czasach nie liczy się twoje wnętrze, pokręć dupą, zdobędziesz wszystkich.
|
|
|
|