 |
|
Dostałam sms-a.Chciał się spotkać.Natychmiast.Wiedziałam,że coś jest nie tak Od kilku dni praktycznie się nie widzieliśmy,wymyślał marne wymówki,jednak wiedziałam,że coś się dzieje.chwile później wyszłam na umówione spotkanie Dostrzegłam go siedzącego na murku.Podeszłam do niego,lecz bałam się odezwać.Bałam się tego,co może za chwile nastąpić.Spojrzał na mnie i bez żadnych emocji powiedział,że to koniec.Tak po prostu.Spojrzałam na niego,by upewnić się,że mówi prawdę.–Kim ona jest? – Spojrzał na mnie lekko zmieszany - Nie znasz – Chciał otrzeć łzy płynące po moim policzku,lecz nie pozwoliłam mu na to- Tak masz rację nie znam.Już nie-Doskonale wiedziałam kim była –Przepraszam…;PPamiętaj.Gdy będziesz chciał wrócić nie licz na to,że ci pozwolę.Już wybrałeś –wracając do domu mijałam ludzi,którzy przyglądali mi się za zdziwieniem.Rozmazany tusz,łzy.To bolało.Miałam rację.Po miesiącu wrócił,błagał bym mu wybaczyła.Lecz mimo wielkich chęci nie potrafiłam.Zbyt wiele wycierpiałam.
|
|
 |
|
nie wiesz jak się czuje, gdy przechodząc obok mnie nie odpowiadasz mi nawet cześć. mógłbyś wysilić się na chociaż jedno słowo. to tylko 5 liter.
|
|
 |
|
wierzysz w miłość od pierwszego wejrzenia czy mam przejść jeszcze raz ?
|
|
 |
|
tak bardzo Ci zależało że teraz nie jesteś w stanie powiedzieć nawet 'cześć'
|
|
 |
|
kiedy pierwszy raz Cię ujrzałam, nie pomyślałam, że mogłabym Cię kochać.
|
|
 |
|
Pobawimy się w magika? - W magika? To znaczy jak? - Ty będziesz udawał, że mnie kochasz, a ja będę udawała, że Ci wierzę. Taka piękna iluzja...
|
|
 |
|
Nigdy nie zapomnę tej chwili gdy nasze oczy się spotkały , wszyscy się tak głupio na nas patrzyli , a my nie mogliśmy przestać się na siebie patrzeć
|
|
 |
|
-Kiedy przestaniesz go kochać? -dlaczego pytasz o datę mojej śmierci?
|
|
 |
|
Siedze o 1 w nocy przed kompem. Wchodze na Twoją nk i wiem, że Cię kocham... To nie moja wina, że Ty wolisz ją. To nie moja wina, że nie mam takich włosów, oczu jak ona. To nie moja wina, że moi rodzice nie dali mi takiego sammego imienia jak jej. Ku*wa debilu zrozum! Kocham Cię!
|
|
 |
|
- odszedł ? tak zwyczajnie ? - nie kur**, z efektami specjalnymi..
|
|
 |
|
gapiłam się w niego jak kobieta na diecie w kawałek ciastka .
|
|
 |
|
Idziesz? - Nie. - A dlaczego? - Bo on tam będzie. - I co ? - I nie chcę go widzieć. Wiesz przecież, że mnie zranił. A ja nadal go kocham. - To pokaż mu, że cię nie zniszczył. Że popełnił największy błąd swojego życia rozstając się z tobą. Że potrafisz nadal cieszyć się z życia. Pokaż mu, że się nie przejmujesz. Zapytam więc jeszcze raz. Idziesz ? - ... poczekaj, wezmę błyszczyk
|
|
|
|